Jura – trasa pierwsza

Czas zwiedzania:  6 godzin, pokonane samochodem około 80 km.

Trasa : Podlesice – Piaski, Brama Twardowskiego, Żarki, Mirów Bobolice, Podlesice

     Spotkania z Jurą zaczęliśmy od odwiedzenia Parku Miniatur Zamków Jurajskich w Piasku,  działającego na terenie Kompleksu Wypoczynkowego „Jurajski Gród”.  Oddalony jest on od hotelu 26 km., położony w pobliżu drogi numer 46, prowadzącej ze Szczekocin do Częstochowy. Jego teren otoczono palisadą. Na wolnym powietrzu wyeksponowane są miniatury zamków: Będzin, Bobolice, Bydlin, Lipowiec (Babice), Mirów, Ogrodzieniec, Ojców, Olsztyn, Pieskowa Skała, Rabsztyn, Siewierz. Przy każdej budowli znajduje się tabliczka z nazwą i historią obiektu. Oprócz budowli są też miniatury  Maczugi Herkulesa czy Bramy Twardowskiego oraz rekonstrukcje średniowiecznych machin wojennych. Park mnie nie zachwycił, ale dał przedsmak tego, co może mnie czekać na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej.

Park Miniatur Zamków Jurajkich

Park Miniatur Zamków Jurajkich

W Parku Miniatur Zamków Jurajkich

W Parku Miniatur Zamków Jurajkich

     Po zapoznaniu się z miniaturami nastał czas na zobaczenie atrakcji w rzeczywistości. Jako pierwszy obiekt, który postanowiliśmy zobaczyć to Brama Twardowskiego zbudowana ze skalistego wapienia, powstałego na dnie morza w okresie jury. Mieliśmy nieco kłopotu ze znalezieniem ostańca położonego przy lokalnej drodze, prowadzącej ze Złotego Potoku do miejscowości Siedlec. Jest on ukryty w lesie. Mimo, że znajduje się bardzo blisko drogi, nie ma o nim żadnej informacji w miejscu jego lokalizacji. Przejechaliśmy to miejsce i zatrzymaliśmy się przypadkowo w schronisku PTSM w miejscowości Siedlec. Tam, bardzo miły pracownik udzielił nam informacji jak trafić na Bramę Twardowskiego.

     Do Bramy Twardowskiego  z Parku Miniatur Zamków Jurajskich w Piasku jest niecałe 8 km. Należy wrócić drogą 44 i w Janowie skręcić w prawo w drogę 793 . Potem jeszcze raz w prawo (jest drogowskaz na Zrębice). Zaraz za skrętem, po lewej stronie jest parking. Trzeba go minąć i odległości ok 600m od tego parkingu, z prawej strony na poboczu widać zatoczkę na zaparkowanie kilku samochodów.  Należy zjechać na ten mini parking i wejść ścieżką nieznacznie w głąb lasu.

Ostaniec Brama Twardowskiego

Ostaniec Brama Twardowskiego

     Następnie przejechaliśmy ok 2 km do Jaskini Ostrężnickiej z ruinami zamku królewskiego. Wróciliśmy się  600 m do drogi 793  i skręciliśmy w prawo. Przejechaliśmy  jeszcze ok 1,5 km i zatrzymaliśmy się po lewej stronie (przed znakiem przystanku autobusowego  jest zjazd na parking). Podeszliśmy do jaskini wyznaczonym szlakiem. Tu są naprawdę ruin zamku, niewiele po nim pozostało do obecnych czasów. Podczas naszej wizyty niespodziewanie z dosyć wąskiego otworu jaskini wyczołgał się czeski turysta. My nie mieliśmy ochoty podążać jego śladem.

Jaskinia Ostrężnicka

Jaskinia Ostrężnicka

W pobliżu Jaskini Ostrężnickiej

W pobliżu Jaskini Ostrężnickiej

     Przejechaliśmy kolejne 9 km, aby zatrzymać się w Żarkach przy ruinach kościoła z XVIII, Patronem świątyni  był Stanisław Męczennik. Dojazd drogą 793 na Żarki, w Żarkach  trzeba kierować się na Kotowice drogą 792. Za Żarkami po prawej stronie jest dobrze widoczny z drogi  parking i ruiny kościoła. Jest tu też punkt widokowy na okolicę.

Ruiny kościoła w Żarkach

Ruiny kościoła w Żarkach

    Przejechaliśmy kolejne 9 km drogą 792  i odwiedziliśmy ładnie położone na wzgórzu ruiny zamku rycerskiego w Mirowie. Trzeba nieco wspiąć się na górę, aby podejść pod mury warowni. Nie mogliśmy zwiedzić wnętrza, w związku z zagrożeniem jakie stwarzają ruiny. Wejścia do zamku broni ogrodzenie. Moim zdaniem, zamek zdecydowanie lepiej prezentuje się z dołu.

Ruiny zamku w Mirowie

Ruiny zamku w Mirowie

Ostaniec obok zamku w Mirowie

Ostaniec obok zamku w Mirowie

W pobliżu zamku w Mirowie

W pobliżu zamku w Mirowie

     Musieliśmy pokonać niespełna 2 km, by dotrzeć do zamku królewskiego w Bobolicach powstałego z polecenia króla Kazimierza Wielkiego w połowie XIV w. Wznosi się on na wysokiej skale wapiennej na wysokości 380 m n.p.m.  Zostawiamy samochód na parkingu i idziemy w stronę zamku. I tu uwaga. Jeżeli chcemy zaoszczędzić sobie wędrówki i sił,  najpierw należy kierować się w dół do restauracji, gdzie można kupić bilety wstępu, a dopiero potem wejść pod bramę. My oczywiście odwróciliśmy kolejność. Zwiedzanie z przewodnikiem zajęło niecałą godzinę. Z racji, że zamek jest na wzgórzu rozciąga się stąd widok na Jurę.

Widok na zamek w Bobolicach

Widok na zamek w Bobolicach

Zamek w Bobolicach

Zamek w Bobolicach

Eksponaty zamku w Bobolicach

Eksponaty zamku w Bobolicach

Zbroje w zamku w Bobolicach

Zbroje w zamku w Bobolicach

Widok na okolice Zamku w Bobolicach

Widok na okolice Zamku w Bobolicach

W tym dniu skończyliśmy zwiedzanie. Do hotelu mieliśmy 12 km. Zapraszam do zapoznania się z innymi trasami.

Jura – trasa druga

Jura – trasa trzecia

 W pobliskiej okolicy Podlesic

2 komentarze

    • Mariola, 1 listopada 2016, 19:10

    Odpowiedz

    Blog zapowiada się interesująco. Na Jurę mam blisko więc pamiętam jak wyglądała wiele lat temu. Sporo się zmieniło. Zamek w Bobolicach był w ruinie, biegaliśmy po jego zakamarkach (za darmo) tak jak i po zamku w Mirowie. A ruiny kościoła w Żarkach ledwie wystawały z krzaków. Pozdrawiam.

    • admin, 1 listopada 2016, 20:46
    • Autor

    Odpowiedz

    Na Jurze byłam pierwszy raz i bardzo miło wspominam ten pobyt. Lubię wyjazdy zagraniczne, ale Polska też jest piękna i chętnie poznaję różne jej zakątki. Dziękuję za miłe słowa. I również pozdrawiam.

Dodaj komentarz