Zwiedzanie Londynu w I strefie z London Pass

     Większość najważniejszych obiektów Londynu znajduje się w I strefie. Odległości można pokonywać pieszo, przechodząc od zabytku do zabytku. Ja wspominam o tych, które odwiedziłam podczas sześciodniowego pobytu w stolicy Anglii.

1.Tower of London – Z kartą London Pass należy kierować się nie do kas biletowych, ale bezpośrednio do wejścia na teren twierdzy. Nie było kolejek. Weszliśmy od razu. Przed poludniową fasadą Waterloo Block była zmiana warty na wesoło.

dsc00260

Tower of London

dsc00165

Rodzinnie z Mateuszem w Tower of London

dsc00167

Tower of London

dsc00185

Tower of London

dsc00181

Warta w Tower of London

dsc00188

W Tower of London

2. London Bridge ze szklaną podłogą – Też weszliśmy bez kolejki. Przeszliśmy dwoma „przeszklonymi” mostami. Było sporo zwiedzających i trudno było zrobić sobie zdjęcie bez obecności innych osób w kadrze. Zaraz po zejściu trafiliśmy na podnoszenie przęseł mostu, które otwierały drogę przepływającemu żaglowcowi.

img_5101

Szklana podłoga na London Bridge

3. Westminster Abbey – Na  wejście  czekaliśmy bardzo krótko,  ale  przyszliśmy  kilka  minut  przed  rozpoczęciem   zwiedzania. W cenie biletu otrzymaliśmy przewodnik audio w języku polskim. Wewnątrz katedry nie można robić zdjęć. Świątynia zrobiła na mnie największe wrażenie spośród wszystkich atrakcji, które udało mi się zobaczyć w Londynie.

dsc00345

Big Ben

dsc00346

Westminster Abbey

dsc00350

Wewnętrzny dziedziniec przy Westminster Abbey

img_5181

Wewnętrzny dziedziniec przy Westminster Abbey

dsc00362

Westminster Abbey

4. HMS Belfast – Nie było kolejek do wejścia. Zwiedzanie statku zajmuje minimum godzinę. Jest to duża jednostka, udostępnione są dolne i górne pokłady. Moim zdaniem warto zwiedzić ten obiekt. Chodząc po statku miałam wrażenie, jakby było to małe miasteczko, w którym znalazło się miejsce nie tylko na kuchnię, sypialnie i pomieszczenie do odpoczynku dla załogi ale też na szpital, dentystę, piekarnię czy zakład rzeźniczy.

dsc00233

HMS Belfast widziany z London Bridge

dsc00266

HMS Belfast

dsc00307

Kasa biletowa i przejście do HMS Belfast

dsc00309

HMS Belfast

dsc00290

Na HMS Belfast

5. Churchil  War  Rooms – Weszliśmy  bez kolejki.  Poza pokojami pracy i  odpoczynku jest część poświęcona  II  wojnie  światowej i Churchilowi. Znajdują się tu obrazy namalowane przez Churchila. Nawiasem mówiąc, nie wiedziałam, że potrafił malować.

dsc00089

W Churchil War Rooms

img_5069

W Churchil War Rooms

6. Royal Mews – Jest to niewielkie muzeum, w którym można podziwiać królewskie karety i samochód Bentley. Przy wejściu rozdawane są przewodniki audio, brakuje jednak w języku polskim. Mieliśmy szczęście. bowiem spotkaliśmy pracownicę Polkę, która opowiedziała nam nieco o tym, co czeka nas w muzeum. Dowiedzieliśmy się od niej, że białe konie przeznaczone są głównie dla rodziny królewskiej. Dodatkowo jeden z koni stojący w stajni pięknie ustawiał się do zdjęć.

dsc00049

W muzeum Royal Mews

dsc00056

W muzeum Royal Mews

7. The Guards Museum – Znajduje się niedaleko Royal Mews. Zaraz przy wyjściu z muzeum, na wielkim piaszczystym placu, codziennie o godzinie 11:00 odbywają się zmiany konnej warty. Ta atrakcja jest bezpłatna. Zwiedzanie warto zaplanować sobie przed lub po ceremonii. Na paradę warto przyjść nieco wcześniej, aby zająć dogodne miejsce do zwiedzania. Moim zdaniem najlepsze  jest  pośrodku  tuż  przy  wejściu  położonym  dalej  od  budynku. Tamtędy wjeżdżają zmiennicy i odjeżdżają ustępujący z warty.

img_5050

W sklepie z pamiątkami w Royal Mews

dsc00095

Plac przy Guards Museum, na którym odbywa się uroczysta zmiana warty

dsc00378

Zmiana warty przy Guards Museum

8. Globe  Theatre –  Aby  dostać  się  do  teatru   Szekspira   czekaliśmy   najdłużej.   Do   budynku,  co  15  minut   wchodzą  grupy z przewodnikiem mówiącym w języku angielskim. Przy kasie otrzymuje  się informację, o  godzinie spotkania z osobą oprowadzającą. Rozdawane są kartki z krótkim opisem, są też w języku polskim. Przed wejściem na teren teatru można zwiedzić muzeum. Moja rada, żeby oszczędzić sobie czasu na czekanie, warto jest przyjść nieco wcześniej, jeszcze przed otwarciem muzeum. Teatr udostępniony jest zwiedzającym  w godzinach porannych, bo wieczorem odbywają się tam spektakle.

dsc00664

Globe Theatre

dsc00688

W Globe Theatre

9. Muzeum Historii Naturalnej (Natural History Museum) – Do muzeum wejście jest bezpłatne. Czekaliśmy około 15 minut, ale z ustawianych barierek wyglądało, że może trwać to o wiele dłużej. Mieści się ono w ładnym budynku. Podzielone jest na działy. Nas najbardziej zainteresowała część poświęcona dinozaurom i sala z modelami ssaków, w której królował model wieloryba.

dsc00409

Muzeum Historii Naturalnej

10. British Muzeum – Na wejście nie czekaliśmy ani minuty. Weszliśmy od tylnej strony. Jest to duże muzeum. Trasa zwiedzania jest nieco zagmatwana. Nie wszystkie sale udostępnione były dla zwiedzających. W muzeum znajdują się eksponaty z różnych części  świata.  Możemy  podziwiać  tam  między  innymi antyczne  rzeźby  greckie,  sztukę  Meksyku,  egipskie  pomniki, sarkofagi, a nawet mumie.

dsc00596

W British Muzeum

11. Statek wycieczkowy po Tamizie – Statek wypływa o określonych godzinach. My płynęliśmy popołudniu. Podczas rejsu osoba z załogi na żywo opowiadała w języku angielskim o mijanych obiektach. Tamiza jest brudna, pływa po niej bardzo dużo różnej wielkości statków.

img_5016

Pałac Westminsterski z Big Benem widziany z pokładu statku wycieczkowego

dsc00252

Tower of London widziane z pokładu statku wycieczkowego

12. London Bridge Experience – To był nasz pierwszy punkt, nie nastawialiśmy się zbytnio na tę atrakcję, ale wyszliśmy na nią niemal z metra i tak z rozmachu weszliśmy do środka. W kasie otrzymaliśmy bilet, a potem zgodnie z kierunkiem śladów na chodniku przeszliśmy do wejścia. Tu otrzymaliśmy audioprzewodniki w języku polskim, nie mogliśmy jednak robić zdjęć. Przejście całej trasy i posłuchanie opowieści zajęło nam około godziny. Końcowym punktem było coś w rodzaju domu strachów. Poinformowali nas tylko, że odcinek ten nie jest wskazany dla osób cierpiących na epilepsję lub klaustrofobię. Zbyt straszne to jednak nie było. Ja miałam tylko kłopot z przejściem kilku metrów przez taki niby tunel, w którym wirował wzorzysty materiał (tak mi się zdawało). Miałam wrażenie, że podłoga ucieka gdzieś w górę, chciałam od razu siadać. Córka doradziła mi, abym przymyknęła oczy. Jakoś dotarłam do końca. Gdybym tego nie zrobiła szłabym chyba na czworakach.

13. Bus Hop tu Hop – Z jazdy autobusem wycieczkowym skorzystaliśmy tylko dlatego, że był w cenie. Osobiście nie jesteśmy zwolennikami takich przejażdżek. Na dodatek przemieszczanie się po ulicach Londynu jest bardzo spowolnione, ze względu na korki. Miałam wrażenie, że więcej staliśmy niż jechaliśmy. Z London Pass mogliśmy korzystać z tych autobusów na wszystkich trasach i z wieczornego zwiedzania Londynu, jednego, dowolnego dnia ważności karty. Ranna powolna jazda zniechęciła nas nawet do wieczornej przejażdżki. Przejechaliśmy tylko kilka przystanków i przenieśliśmy się na metro. W autobusie rozdawane są słuchawki i można słuchać opowieści o zwiedzanych obiektach. Brak jest lektora mówiącego po polsku.

dsc00154

Katedra św. Pawła widziana z Busa Hop tu Hop

 

dsc00404

Buckingham palace widziany z Busa Hop tu Hop

      Nie wiem czy mieliśmy dużo szczęścia, tylko w jednym miejscu czekaliśmy dłużej niż 15 minut, a do większości obiektów wchodziliśmy niemal  bez  kolejki. Mieliśmy  wykupioną  sześciodniową  London  Pass  i  siedmiodniową  Travelcard  na  strefy  1-3 (mieszkaliśmy w trzeciej strefie).

Poruszaliśmy się głównie metrem, kilka razy do dalszych stref jechaliśmy autobusem.

Jezeli zainteresował Cię ten temat, zapraszam na Inne wpisy o Londynie:

Zwiedzanie Londynu Z London Pass poza I strefą

Zwiedzanie Londynu z London Pass czy  z Travelcard

Małe Conieco w Londynie

Po Londynie niskobudżetowo

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Rewelacyjne opisy dzięki wielkie było pomocne w planowaniu. Ja mieszkałem w strefie 2. Większość zabytków jest w srefach 1-2. Kupiłem w automacie w metrze kartę Oyster. 5f kaucji + 30 funtów doładowania. Dziennie podróżując non stop metrem i autobusami po strefie 1-2 pobierało maks 6.6funta (ok 30zł). Na koniec idziemy do automatu z napisem (refund) w menu wybieramy język polski i oddajemy kartę…wyskoczy 5f kaucji a potem pieniądze z doładowania których nie wykorzystaliśmy no i w sumie karta zdeaktywowana zostanie nam na pamiątkę.

    W muzeum historii naturalnej jest symulator trzęsienia ziemi (Sklep Kobe) czerwona strefa. Co do posiłków cała ulica Bethnal Green jest zasypana kebabami, restauracyjkami, MC Donaldami, KFC, subway – można iść prze 2km i co drugi sklep to knajpa. A ceny nie jak gdzie indziej 8-12 f tylko 4-8f w dużym uproszczeniu.

      • admin, 11 sierpnia 2017, 13:45
      • Autor

      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę, że opisy okazały się przydatne. Dziękuję za dodatkowe aktualne informacje, które wzbogacają podane przeze mnie. Mam nadzieję, że wyjazd był udany. Pozdrawiam

Dodaj komentarz