Zwiedzanie Fuerteventury- trasa I

Wyspę zwiedzaliśmy wypożyczonym samochodem

Trasa długości około 150 km wiodła z Castillo Caleta de Fuste do Corralejo, El Cotillo, La Oliva, Castillo Caleta de Fuste.

     Pierwszego dnia zwiedzania, zaplanowaliśmy objazd północnej części wyspy. Wyruszyliśmy po obiedzie w kierunku Corralejo. Po przejechaniu około 31 km naszym oczom ukazały się piaszczyste wydmy Parku Naturalnego Corralejo (Parque Natural de Corralejo)   skąpane   w   promieniach   słońca.  Tu   zrobiliśmy  nasz  pierwszy   postój.   Zatrzymaliśmy    samochód   na  poboczu i podeszliśmy kilka metrów do wysokiej skarpy, z której rozciągał się cudowny widok na plażę i błękitne wody oceanu. Potem przeszliśmy jeszcze na drugą stronę drogi by pospacerować chwilę po pustynnym odcinku wyspy.

dsc02902

Na wydmach niedaleko Corralejo

dsc02900

Wydmy na Fuerteventura

dsc02894

Na Fuerteventura

    Następnie pojechaliśmy do Corralejo. Zrobiliśmy krótki spacer nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego. W oddali widzieliśmy Lanzarote, inną Wyspę Kanaryjską, którą zwiedzaliśmy wypożyczonym samochodem dwa lata wcześniej.

dsc02921

Widok na Lanzarote z Corralejo

     Kolejno wyruszyliśmy w kierunku miasteczka El Cotillo i jadąc jeszcze 5 km na północ, dotarliśmy do położonej w północno-zachodniej części wyspy, na cyplu Punta de la Ballena, latarni morskiej Faro de Toston. W latarni z 1897 roku mieści się muzeum rybołówstwa,  ale  my  tam  nie  zajrzeliśmy.  Zafascynowała  nas  natomiast  zastygła  lawa  rozpościerająca   się   miedzy  latarnią, a oceanem. Podeszliśmy do  brzegu, o który obijały się morskie fale.  Morze niezmordowanie „pracowało” i zadziwiało nas swoją mocą. Podłoże, po którym stąpaliśmy było twarde i nierówne. Chodziliśmy bardzo uważnie by nie skręcić nogi. W wielu zagłębieniach  znajdowała  się  sól  morska. Po  przeciwnej  stronie  drogi  prowadzącej  do latarni miłośnicy surfowania korzystali z dogodnych warunków.

dsc02936

Latarnia morska Faro de Toston

img_1153

Nad brzegiem oceanu w okolicach Latarni morskiej Faro de Toston

img_1143

Sól w zagłębieniach lawowego podłoża

     Kolejnym etapem podróży była niewielka miejscowość La Oliva, położona w prowincji Las Palmas. Najpierw zatrzymaliśmy się przy kościele Iglesia Nuestra Senora de Candelaria wybudowanym w początkach XVIII wieku. Prosta biała bryła świątyni kontrastowała z wybudowaną z  ciemnych skał wulkanicznych przykościelną wieżą. Budowlę wieńczą trzy spadziste dachy pokryte czerwoną dachówką. Świątynia była otwarta, mogliśmy wejść do jej wnętrza. Kościół ma trzy nawy. W jednej z nich umieszczono poliptyk ołtarzowy  z obrazami, namalowanymi przez kanaryjskiego malarza Juana de Miranda Cejas.

dsc02937

Kościół Iglesia Nuestra Senora de Candelaria

1

We wnętrzu kościoła w La Oliva

     Dotarliśmy też do pobliskiego Casa de los Coroneles, czyli Domu Pułkowników, wybudowanego w stylu kanaryjsko-andaluzyjskim, w drugiej połowie XVII wieku, przez rodzinę Cabrera Béthencourt, która wówczas zarządzała wyspą. Do XIX wieku pełnił on rolę siedziby najwyższych władz wyspy.  Obecnie  mieści  się  w  nim galeria sztuki.  Dom Pułkowników usytuowany  jest w centralnej części równiny .

dsc02940

Dom Pułkowników

      W drodze powrotnej do hotelu skierowaliśmy się na Tefia. Przejechaliśmy przez krętą, górzystą trasę,  aby dostać się do Castillo Caleta de Fuste. Cała wyprawa zajęła nam około 4,5 godziny.

Inne wpisy dotyczące zwiedzania Fuertavetury:

Zwiedzanie Fuerteventury – trasa II

Zwiedzanie Fuerteventury – trasa III

o Caleta de Fuste

Zapraszam też do wpisów poświęconych zwiedzaniu Lanzarote. Teneryfy i wypożyczaniu samochodu.

2 komentarze

    • Gość, 14 grudnia 2016, 16:34

    Odpowiedz

    Ciekawi mnie jaka to pora roku?

    • admin, 18 grudnia 2016, 18:23
    • Autor

    Odpowiedz

    Zima, przełom stycznia i lutego.

Dodaj komentarz