Od pomysłu do pobytu na Fuerteventurze

     W ferie zimowe 2015  roku  przyszedł czas  na  kolejną  Wyspę  Kanaryjską –  Fuerteventurę.  Będąc zimą 2013 roku na  Lanzarote i patrząc z brzegu na Fuerteventurę, pomyślałam sobie, któryś z kolejnych urlopów spędzimy właśnie tam.

    1. W  Polsce, miesiąc przed planowanym zimowym urlopem, dokonałam rezerwacji hotelu w miejscowości Caleta de Fuste, na tygodniowy pobyt oraz lot Rayanerem z lotniska w Modlinie. Jednym z warunków wyboru miejsca była lokalizacja. Miejscowość miała być w niedalekiej okolicy od lotniska. Zanim zdecydowałam się na konkretny hotel, zapoznałam się z opiniami o różnych hotelach.   Zarezerwowałam też przez Internet samochód w wypożyczalni Cicar, na cały pobyt. Odbiór i oddanie auta na lotnisku.

    2. Przed wyjazdem, przygotowałam  sobie informacje o atrakcjach Fuerteventury i zaplanowałam trasy zwiedzania. To zajęło najwięcej czasu. Przeglądałam informacje zamieszczane w sieci i katalogach. Końcowym efektem tych poszukiwań był mój plan zwiedzania. Na objazd wyspy postanowiłam przeznaczyć trzy dni.

   3. Zbliżał się dzień wyjazdu. Zostało pakowanie walizek. Sprawa na pozór banalna. Dla mnie było to o tyle nowe doświadczenie, że po raz pierwszy leciałam tylko z bagażem podręcznym. Mogłam spakować rzeczy do małej walizki ważącej maksymalnie 10 kg. Mam swoją listę, według której się pakuję. To bardzo ułatwia mi zabranie ze sobą wszystkiego co niezbędne. Planowałam stroje na każdy dzień, uwzględniając pogodę, czyli ubiór na cebulkę. Ciepło w dzień, chłodniejsze wieczory i możliwe deszcze. Kosmetyki oczywiście miniaturki, mam nawet małe pudełeczko na krem na noc i na dzień, takie dwa w jednym. Zapewniam, że da się spakować wszystko co potrzebne i w wystarczającej ilości.

   4. W dniu wylotu na lotnisku byliśmy na czas, ale lot się opóźnił około godziny. Po wylądowaniu w Puerto del Rosario i odebraniu bagaży skierowaliśmy się do wyjścia i po odebraniu samochodu musieliśmy pokonać tylko około 8 km do hotelu. Szybko odnaleźliśmy miejsce naszego pobytu, zameldowaliśmy się i już cieszyliśmy się słońcem. Czas na wyspie szybko minął. Zobaczyliśmy wszystko co mieliśmy zaplanowane. Ostatniego dnia oddaliśmy na lotnisku wypożyczony samochód. Nadszedł czas pożegnania się z wyspą. Pozostały zdjęcia, filmy i dobre wspomnienia.

   Opisy zwiedzania wyspy umieściłam w oddzielnych wpisach. Zapraszam do czytania: Zwiedzanie Fuerteventury-trasa I, Zwiedzanie Fuerteventury-trasa II i Zwiedzanie Fuerteventury-trasa III i o Caleta de Fuste.

Dodaj komentarz