Obrazki znad Nilu

     W Egipcie, na odcinku między Luxorem a Asuanem odbywają się  rejsy turystyczne po Nilu.  Nic dziwnego, skoro w pobliżu życiodajnej rzeki już tysiące, lat temu rozwijała się egipska cywilizacja, której pozostałością jest chociażby Dolina Królów, Karnak, Kom Ombo czy  Edfu.

     Moje pierwsze spotkanie z Nilem miało miejsce w Luxorze, skąd zaczynał się rejs. Już tam, jeszcze przed wejściem na statek pasażerski, pływałam po rzece niewielką łodzią wożąca turystów. I stąd są moje pierwsze obrazki znad Nilu.

Nad Nilem w okolicach Luxoru

     Jednym z moich najbardziej ulubionych zdjęć z tej podróży  jest wschód słońca widoczny z okien kajuty.Rankiem, po odsłonięciu zasłon, na tle odcieni czerwieni i pomarańczy, zobaczyłam ciemne sylwety  palm rosnących tuż nad brzegiem. Ten widok nastroił mnie pozytywnie na cały dzień. Ponieważ był to mój pierwszy wyjazd do afrykańskiego państwa i jeszcze nie przywykłam do takich obrazków, tym bardziej mnie zauroczył. Wówczas była to dla mnie pełna egzotyka.

Wschód słońca nad Nilem

     Wzdłuż brzegów Nilu, poza zieleniącymi się palmami widziałam rozległe piaszczyste, pustynne tereny. Ale to nie jedyne, pełne sprzeczności zdjęcia wykonane z pokładu statku. Raz mijaliśmy okazałe budowle, innym razem dosłownie szałasy.

Zielone brzegi Nilu

     Często, przy brzegach stały zacumowane feluki – łodzie z żaglami.

     Na wodach Nilu spotkać też można młodych chłopców pływających w małych łódeczkach i z kartonikami w rękach zamiast wioseł.

     W jednym z portów,dziś już nie pamiętam w której miejscowości, z pokładu statku zobaczyłam bryczki zaprzężone w konie i ich właścicieli czekających na turystów.

     Nad Nilem nie spotkałam krokodyla, ale ptactwo siadające na statku czy brodzące przy brzegu i owszem. Szkoda tylko, że otoczenie nie sprzyja tym zwierzętom. Byłam rozczarowana pływającymi przy brzegu plastikowymi butelkami i reklamówkami.

   Skoro Nil jest rzeką żeglowną, to oczywistym że po jego wodach pływają  liczne łodzie i statki turystyczne.

Statek pasażerski

       Jednym z charakterystycznych obrazów jest widok zacumowanych statków pasażerskich w niewielkich portach. Ustawiają się one równolegle do siebie jeden przy drugim, w ten sposób, by środkowe wejścia każdej jednostki stykały się ze sobą. Aby wyjść ze statku znajdującego się najdalej od brzegu trzeba przechodzić przez kolejne, stojące bliżej i na koniec po trapie zejść na ląd.

Statki pasażerskie w porcie

     Muszę jeszcze wspomnieć o śluzie w Esna, gdzie statki oczekują w kolejce na jej pokonanie. Pomysłowi Egipcjanie urządzili tam „wodny targ”, handlując swoimi tekstylnymi towarami z niewielkich łódek podpływających do statków. Przyznać trzeba są bardzo czujni w wyszukiwaniu potencjalnych klientów. Gdy otworzyłam okno kajuty, jeszcze niczego nieświadoma, momentalnie, nie wiadomo skąd, podpłynęli bliżej i wrzucili szal, zachęcając do obejrzenia i kupna.  Turyści znudzeni oczekiwaniem, na przekroczenie śluzy i stojący na pokładach statku, wchodzili w interakcje ze sprzedającymi, targowali się i dokonywali zakupów. Niby nie ma w tym nic dziwnego, ale sposób przekazywania towarów i gotówki to już naprawdę obrazek godny poświęcania mu kilku zdań. Jak to się odbywa? Egipcjanie starają się podtrzymywać miłą atmosferę. Wykrzykują z łodzi do kobiet „Miss Polonia tylko zobacz” . Następnie  rzucają zainteresowanemu  towar na jeden z pokładów, jeżeli udało im się dorzucić tylko na niższy, pomocni turyści przerzucają wyżej. Jeżeli towar nie spełnia oczekiwania, turysta stara się celnie odrzucić zapakowaną rzecz do łodzi właściciela. I zazwyczaj towar nie trafia tam, gdzie powinien, najzwyczajniej ląduje sobie w Nilu. To już problem właściciela, który wyławia go i rzuca inny. Jeżeli potencjalny nabywca zdecydował się na zakup, rzuca w formie zawiniątka ustaloną kwotę do łodzi sprzedawcy. Po „wodnym targu” i odstaniu swojego statek wpływa do śluzy.

„Wodny targ”

     Najładniejsze i chyba najbardziej pocztówkowe obrazy można zobaczyć w Asuanie, gdzie z brzegu widać licznie pływające tam feluki.

Okolice Asuanu

Feluki w okolicach Asuanu

     Ponadto w okolicach Asuanu są dwie wyspy. Jedna z nich będąca miejscem ogrodu botanicznego jest ładnie ukwiecona i bardzo efektownie prezentuje się na tle wód Nilu.

Wyspa z parkiem botanicznym

     I jeszcze jeden obrazek tak charakterystyczny dla Nilu płynącego w okolicach Asuanu, a mianowicie katarakty, czyli skały wystające nad powierzchnię tafli wody. Widok jest ładny, ale katarakty, liczne w odnogach rzeki, uniemożliwiają żeglugę większym jednostkom pływającym. Natomiast mniejsze stateczki bez problemu pokonują te naturalne przeszkody.

Katarakty

     Obrazki z znad Nilu (2008 rok) wyryły się  w mojej pamięci, może też dlatego, że był to mój pierwszy pobyt w afrykańskim kraju. Dla mnie są niezapomniane.

Inne wpisy w kategorii Egipt.

Dodaj komentarz