Dniepro-Beskid w Truskawcu

     Dniepro-Beskid (Днепр-Бескид) jest to kompleks hotelowo-sanatoryjny znajdujący się w uzdrowiskowej miejscowości Truskawiec. W rzeczywistości to dwa budynki stojące w odległości około 300 metrów od siebie. Położony jest dosłownie tuż przy dworcu autobusowym.

     Pobyt w jednym z nich, to na chwilę obecną, ze względu na niski kurs hrywny, bardzo tania forma spędzenia wolnego czasu, połączona z zabiegami dla zdrowia. Oferuje on pokoje, pełne wyżywienie i zabiegi lecznicze. Zabiegi odbywają się tylko w budynku Dniepr. Mieszkańcy Beskidu muszą na zabiegi chodzić do sąsiedniego obiektu.

Hotel Beskid

Beskid (w tym mieszkałam) – dziesięciopiętrowy budynek, pełni obecnie rolę hotelu oferując w podstawowym standardzie dwuosobowe lub jednoosobowe pokoje z balkonem i łazienką. Na wyposażeniu pokoju jest telewizor i lodówka oraz wygodne łóżka z czystą pościelą. Są skromne ale czyste i codziennie sprzątane i jest w nich sporo miejsca. Łazienki nadgryzione są zębem czasu.

Rezerwując pokoje można korzystać tylko z noclegu lub wykupić dodatkowo wyżywienie.

Wyżywienie – śniadania, obiady i kolacje w formie szwedzkiego stołu. Surówek, kasz i zup pod dostatkiem. Dania mięsne są pod wydział. Trzy razy dziennie mielone kotlety mięsne lub rybne + inna mała porcja kurczaka lub wątróbki. Pod dostatkiem jest warzyw, głównie buraków  i ogórków  w  postaci  surówek.  Trzy  razy  dziennie  są  ciepłe  dania,  często ciepłe  kasze,  rzadziej  ryż i ziemniaki. Na obiad 3 rodzaje zup. Przychodząc na stołówkę pierwszy raz, dostaje się przydział do konkretnego stolika i kartkę, na której odznaczane są kolejne posiłki. Można się najeść, chociaż po tygodniu jedzenie staje się nieco monotonne.

Zabiegi – w zależności od opcji, albo wykupuje się pakiet spanie + jedzenie + zabiegi, wówczas po wizycie u pielęgniarki i lekarza otrzymuje się określone zabiegi z gamy oferowanych. Można też zabiegi wykupić oddzielnie. Opiszę tylko te charakterystyczne dla Truskawca, z których korzystałam. Jest ich oczywiście znacznie więcej.

     Skoro Truskawiec słynie z wód leczniczych, wszyscy otrzymują zalecenie picia odpowiednich dawek wód Naftusia i Maria. Ważne Dniepro-Beskid posiada własną, zautomatyzowaną pijalnię. Otrzymuje się karty czipowe, które po przyłożeniu do okienka nad kranem uwalniają wypływanie określonej porcji wody. W tle leci przyjemna muzyczka, służąca jak największemu relaksowi. Osoby spoza ośrodka nie mają możliwości nabrania zdrowotnych płynów. Dla mnie to ogromna zaleta, po wizycie w pijalni nr 1.

W sanatorium Dniepro

Pijalnia wód w Sanatorium Dniepro

Nafrusia –  woda słabo zmineralizowana o posmaku ropy naftowej zawierająca w swoim składzie węglowodór, wapień i magnez. Do jej picia trzeba się przyzwyczaić. W kilka godzin po wydobyciu traci właściwości lecznicze. Naftusi przypisuje się działanie moczopędne, żółciopędne i przeciwzapalnie. Zapobiega powstawaniu kamieni, wspomaga leczenie cukrzycy i otyłości, zwiększa aktywność przewodu pokarmowego, trzustki i gruczołów wydzielania wewnętrznego, zwiększa odporność organizmu, zmniejsza ryzyko chorób onkologicznych.

Maria – woda uzyskiwana z solanek, więc ma nieco słony smak.  Zawiera siarkę, wodorowęglan, sodę i magnez. Łagodzi zapalenie błony śluzowej żołądka, zmniejsza kwasowość i wydzielanie soku żołądkowego.

Charakterystycznym zabiegiem jest tzw. Ozokeryt czyli wosk ziemny uzyskany w wyniku destylacji ropy naftowej. Wykorzystywany jest w terapii cieplnej. Ozokerytowi przypisuje się  działanie  przeciwbólowe  przeciwzapalne  i  antyseptyczne.  Wydobywany  jest w okolicach Borysławia położonego w odległości niespełna 10 km od Truskawca.

Polecam też masaże, Większość moich  znajomych masowanych było w pokoju 508 przez sympatycznego, mówiącego po polsku pana Zenka. Ja miałam masaże w pokoju 101 i też nie narzekałam, chociaż nie mam skali porównawczej do innych masażystów.

Chętni mogą skorzystać z akupunktury. Na ten rodzaj zabiegu  należy umawiać się w pokoju 208. Pan Anatoliy Volik to bardzo interesująca postać. Rozmawia w języku polskim. Ponadto był uczestnikiem wydarzeń na Majdanie i walk w okolicach Doniecka. Podaję link do Jego strony: www.dr-volik.com

Osoby lubiące zwiedzać, mogą korzystać z ofert biur podróży, których stanowiska znajdują sie w holu  mijanym w drodze do pijalni wód i sal zabiegowych. Część wycieczek jest w języku polskim.

     Pobyt w Truskawcu to dobry pomysł na podratowanie zdrowia i zwiedzanie Karpat, Lwowa i okolicznych miejscowości np. Drohobycza.

  1. Odpowiedz

    A jakie zabiegi?

    • admin, 14 sierpnia 2017, 23:26
    • Autor

    Odpowiedz

    Wiem , że znajomi korzystali z laseroterapii i magnetoterapii. Oferują na pewno inhalacje, lewatywy, masaże ręczne, mechaniczne, podwodne, jakieś gimnastyki,i różne kąpiele wodne. Tych ostatnich jednak nie polecam, wydaje mi się, że jest zbyt pobieżne czyszczenie wanien po kolejnych pacjentach. Wiem, że oferta zabiegów jest spora, bo było mnóstwo przeróżnych pokoi zabiegowych na kilku piętrach. Poza typowymi zabiegam rehabilitacyjnymi jest na miejscu gabinet kosmetyczny i stomatologiczny z płatnymi zabiegami..

    • Zofia Żerebiec, 17 września 2018, 19:16

    Odpowiedz

    Byłam w Truskawcu pokoje ujdą ,ale łazienka to okropność, co do zabiegów nie polecam wodnych ,brak higieny i wanny po zabiegach zle myte ,a basen woda okropna trzeba to samemu zobaczyć .Jedzenie dobre ,dużo sałatek ,zupy śmaczne

      • admin, 19 września 2018, 14:30
      • Autor

      Odpowiedz

      Ja też nie zdecydowałam się na wodne zabiegi ze względu na warunki. Na basenie nie byłam. W moim pokoju łazienka była słaba, ale nie okropna. Można zapłacić więcej i mieć dużo lepsze warunki. Mają pokoje w znacznie wyższym standardzie.

    • Adam Adam, 1 października 2019, 09:31

    Odpowiedz

    Pobyt 2019, pokoje ujdą, niestety stołówka tragedia. Jedzenie z obiadu dodawane do kolacji, kotlet mielony czuć było ryba. Obsługa patrzy na człowieka ze złością, na każdym kroku probuja wyłudzić kasę. Wanny na zabiegach z czasów Breżniewa, opłukają woda i następny. Obsługa sama proponuje zabiegi za kasę do reki, nawet proponowano mi kupno wiadra siarki do kąpieli. Lepiej dopłacić i jechać do lepszej placówki, po podliczeniu łapówek wyjdzie to samo. W ubikacjach na parterze brak papieru o smrodzie nie wspomnę, klamki pourywane. Sanatorium? Miejsce do łupienia Polaków, najlepsza była aromatoterapia, pokoik z nadmuchem do olejków zapachowych z małym głośniczkiem na 20 osób. No i oczywiście obsługa z pretensjami, chamstwo i tyle. Nigdy więcej.

      • admin, 1 października 2019, 15:15
      • Autor

      Odpowiedz

      Podejrzewam, że z każdym rokiem jest gorzej z warunkami socjalnymi, jeżeli nie robią remontów. Z kąpieli w wannach nie korzystałam ze względów sanitarnych. Na aromaterapii też nie byłam, to nie ocenię.Co do obsługi, miałam zdecydowanie odmienne zdanie. Panie na zabiegach z ozokerytu były bardzo miłe i na masażach też ok. Nikt nie ciągnął od nas dodatkowej kasy. Chętnie zmieniono nam termin zabiegów z popołudniowych na przed południem, bo chcieliśmy jeździć na wycieczki. Może na początku chcieli nam dać pokoje jednoosobowe, a mieliśmy zamówione dwójki. Stwierdzili, że to tanio. Ja im tylko odpowiedziałam, że jakby było drogo, to byśmy do nich nie przyjechali.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.