Niedrogie posiłki we Lwowie

     We Lwowie jest wiele restauracji i barów oferujących turystom dania nie tylko kuchni ukraińskiej. Ze względu na niski kurs hrywny (niecałe 15 groszy. w lipcu 2017 roku),  można zjeść naprawdę niedrogi  posiłek,  nawet w ścisłym centrum.  Wymienię tylko te,  usytuowane w pobliżu zabytków najczęściej odwiedzanych przez  zwiedzających miasto i z których korzystałam.

Międzynarodowy Fundusz Pierogowy (MBR) założono w 2008 roku. To głównie pierogarnia – można za niewygórowaną cenę zamówić talerz pysznych pierogów z serem, mięsem, ziemniakami, grzybami. Oferują również rodzaj pierożków chińskich. Oprócz pierwszoplanowego specjału sprzedawane są naleśniki, cziburaki, zupy. Lokal jest niewielki, posiada zaledwie kilka stolików. Wybierając go, musicie się z tym liczyć, że na wolne miejsce trzeba będzie poczekać. Gdzie go znaleźć?  Przy ulicy pl. Katedralny 3, tuż przy katedrze.

Międzynarodowy Fundusz Pierogowy (MBR) – Plac Katedralny 3

Puzata Chata zadowoli zwolenników szybkiego i smacznego jedzenia. Jest to rodzaj baru szybkiej obsługi. O popularności tego miejsca świadczą kolejki. Nie zrażajcie się bo posuwają się szybko, idzie to naprawdę sprawnie. Staje się z tacą, wskazuje się widoczne dania: zupy, mięsa, pierogi, naleśniki, napoje, surówki, ciasta, wybór jest spory. I na koniec płaci się w kasie. Poradzicie sobie bez znajomości języka, wskażecie na co macie ochotę. Panuje tu duży ruch, jest to miejsce do najedzenia się, a nie do posiedzenia. Przy stolikach ciągłe zmiany, jedni  siadają  do  posiłku,  inni  najedzeni  już  wychodzą.  Za chłodnik,  kotlet,  ziemniaki i surówkę zapłaciłam 90 hrywien. Odwiedziłam dwa lokale. Jeden mieści się niedaleko pomnika Adama Mickiewicza, przy ulicy Prospekt Szewczenki 10 – tu byłam tym razem (2017 rok). Mieści się na 3 kondygnacjach. Jeśli na parterze nie ma wolnych stolików, można wejść na górę bądź zejść na dół.  Przy ulicy Strzelców Siczowych 12, najadłam się w 2012 roku.

Puzata Chata – Prospekt Szewczenki 10

Lwowska Premiera jest restauracją-barem,  w   którym za  80  hrywien  zjadłam  zupę – rosół,  drugie  danie  kotlet + ziemniaki + surówka i  wypiłam filiżankę herbaty. We wnętrzu znajduje się pomnik lwowskich baciarów Szczepcia i Tońcia, obok którego zejść można do sal w piwnicy. Lokalizacja – zbieg ulic Ruska i Iwana Fedorowa.

Lwowska Premiera

U Pani Stefy niedroga restauracja, mieści się w pobliżu pomnika Tarasa Szewczenko, niemal naprzeciwko publicznej toalety, serwuje miedzy innym dania kuchni huculskiej. Ma ciekawy wystrój z elementami folklorystycznymi, a obsługa ubrana jest w stroje ludowe. Jadłam tu w 2012 roku, ceny są niewygórowane. Tym razem zatrzymałam się tu na kufel piwa, gdzie za 0,5 litra płaciłam 20 hrywien. Mała coca cola kosztowała 15 hrywien. Adres Prospekt Swobody 10.

U Pani Stefy – Prospekt Swobody 10

     Skoro wspomniałam o piwie, a Lwów słynie z warzelni piwa to wspomnę jeszcze o lokalu Teatr Piwa „Pravda”. Można tu wypić oryginalne  piwo  charakterystyczne  dla  tego  miejsca.  W ofercie  znajdziemy piwo  Lwowscy Surmacze z imbirem czy Putin Huilo z ciekawą etykietką.  We wnętrzu mieści się sklep oferujący piwa i pamiątki. Stoliki znajdują się wewnątrz na trzech kondygnacjach i na zewnątrz lokalu, z widokiem na rynek i ratusz. Adres – Plac Rynek 32.

Teatr Piwa „Pravda” – Plac Rynek 32

   Wybór lokali jest naprawdę spory. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ja podałam niedrogie punkty, w których za niewielkie pieniądze zaspokoimy głód i nabierzemy sił na dalsze zwiedzanie .Inne wpisy z pobytu we Lwowie zamieściłam w kategorii Lwów. zapraszam do czytania.

Dodaj komentarz