Volubilis i Moulay Idris

     Moulaj Idris to święte miasto muzułmanów. Znajduje się w odległości pięciu kilometrów od Volubilis. Jest bardzo malowniczo położone na dwóch wzgórzach u podnóża góry Zerhoun. Powstanie jego datuje się na VIII wiek. Jak wiadomo, każdy muzułmanin powinien chociaż raz udać się w podróż do Mekki. Jeżeli nie stać do na tak kosztowną podróż może udać się z pielgrzymkami właśnie do Moulay Idriss. Sześć takich pielgrzymek jest równoważne jednej do Mekki. Białe budynki miasta, gdzieniegdzie poprzetykane czerwonymi, bardzo wyraźnie kontrastują z otoczeniem góry. Nie byłam w mieście, widziałam jedynie jego panoramę z punktu widokowego, jadąc drogą z Meknes do Volubilis.

Widok na Moulay Idris

     Volubilis jest kompleksem ruin rzymskiego miasta powstałego w 25 roku naszej ery. Leży na skraju płaskowyżu u podnóża gór Zerhoun. Stanowisko archeologiczne w 1997 roku zostało wpisane na Listę Światowego dziedzictwa UNESCO.

Stanowisko archeologiczne Volubilis

     W XVIII wieku sułtan Maulaj Isma’il wykorzystał zachowane w Volubilis marmury do budowy Meknes, z którego chciał zrobić Wersal Maroka. Zwiedzanie ruin rozpoczyna się od części muzealnej, w której wyeksponowane są między innymi fragmenty kolumn. Jest to zadaszona część i tu jeszcze nie odczuwa się upału. Aby dostać się do środka starożytnego miasta, trzeba podejść pod górę. Nie jest to strome ani trudne podejście, ale muszę przyznać, że latem jest to niemały wyczyn. Trudy podejścia potęguje upał. Ponadto, ruiny są kompletnie nieosłonięte, brak jest drzew. Niewysokie pozostałości murów obronnych czy domów mieszkalnych nie rzucają zbyt wiele cienia. Jednym słowem, idąc główną ulicą, nie ma gdzie się skryć przed promieniami słońca.

W Volubilis

     Zwiedzałam miasto podczas ramadanu. Razem z nami chodził taki niby przewodnik, starszy Marokańczyk. Jego rola polegała na  chodzeniu  razem z  nami. W pewnym momencie zasłabł z wycieńczenia. Byliśmy tam po południu, a jak wiadomo od wschodu do zachodu słońca, muzułmanie podczas ramadanu nie piją napojów. Mimo, że się źle czuł, nie przyjął od nas ani jednej kropli wody. Wszystkim, którzy planują latem zwiedzać Volubilis polecam zabranie ze sobą na te 2-3 godziny wędrówki, minimum butelki wody i koniecznie okrycia głowy i ramion. Nie zaszkodzi powtórnie wysmarować się kremami z filtrem.

     Spośród pozostałości rzymskiego miasta najlepiej zachowała się Bazylika i Kapitol. Można też zobaczyć stosunkowo dobrze zachowane mozaiki, dekorujące niegdyś podłogi domów. Jedna z takich mozaik przedstawia Dianę wychodzącą z kąpieli.

Ruiny Kapitolu

Ruiny Bazyliki

     Po byłym mieście pozostały liczne kolumny, które ustawione są wzdłuż głównej ulicy prowadzącej do bazyliki. Na szczycie jednej z nich znajduje się bocianie gniazdo. Tu bociana nie widziałam, ale w Fezie przelatywał nam nad głowami.

Moulay Idris – widok od strony Volubilis

     Ze stanowiska archeologicznego widoczne jest święte miasto muzułmanów Moulay Idris.

     Do samego parkingu trzeba podejść pod górę po schodach. Ruiny miasta mogą zainteresować miłośników czasów rzymskich czy archeologów. Tak naprawdę do chwili obecnej niezbyt wiele już się zachowało.

 

Dodaj komentarz