Tuż pod Białymstokiem

     Tym razem zapraszam na  kilkugodzinną wycieczkę w okolice Białegostoku. Cała trasa liczy około 35 kilometrów. My pokonywalismy ją samochodem.

     Siedem kilometrów od Białegostoku, na trasie do Sokółki, znajduje się Białostockie Muzeum Wsi.  Zobaczyć w nim można chaty przestawiane z okolicznych wsi.

     Skansen zlokalizowano w lesie, jest to spokojne miejsce na spacer wśród drzew.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

        Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu, zlokalizowanym tuż za wiatrakiem, stojącym blisko wejścia do skansenu.

    Wybraliśmy opcje spaceru bez przewodnika i wchodzenia do chat, wykupiliśmy wiec najtańszy bilet za 3 zł.  W trakcie zwiedzania spotkaliśmy dosłownie kilka osób.

     Kilometr dalej usytuowany jest Jurajski Park Dinozaurów.

     Atrakcja raczej dla dzieci, ale zdecydowaliśmy się i my. Moim zdaniem bilety są dosyć drogie jak za spacer bez przewodnika. Trasa  zwiedzania  ma  około  kilometra.  Znajdują  się  tu  modele  prehistorycznych  gadów.  Przy  każdym jest krótka informacja w trzech językach.

     Czteroosobowa rodzina, z jedną zniżką, za wejście musi zapłacić 61 zł. Bilety ulgowe są dla uczniów do lat 12 i emerytów. Dzieci do lat 4 wchodzą bezpłatnie  Tańsze bilety bywają na Grouponie. Parking przed parkiem jest bezpłatny i niestrzeżony. Park Dinozaurów nie wywarł na mnie wielkiego wrażenia.

     Około 10 kilometrów dalej położona jest Święta Woda z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

     Pisemne dokumenty z 1719 roku mówią o poświęceniu kaplicy powstałej nad cudownym źródełkiem, po cudownym odzyskaniu wzroku przez Bazylego Lenczewskiego z Supraśla.  Święta Woda początkowo była w rękach Kościoła Unickiego, od 1839 Cerkwi Prawosławnej, a od 1921 roku kościoła Katolickiego.

     Obecnie na terenie Świętej Wody wybudowany jest kościół XXI wieku i znajduje się Góra Krzyży.  Krzyże zostawiają tu pielgrzymi lub osoby indywidualne.

     W drodze powrotnej do Białegostoku można zatrzymać się w Wasilkowie.

     Warto jest zajechać na cmentarz katolicki zbudowany w II połowie XIX wieku. Usytuowany jest w sąsiedztwie lasu. Znaleźliśmy na nim kilka pokaźnych rozmiarów rzeźb aniołów.

     Najbardziej wzruszyły mnie groby malutkich dzieci, a na nich maleńkie aniołki.

     Spacerując po alejkach mija się bramy, murki, balustrady oraz rzeźby nawiązujące do scen pasyjnych z cytatami z biblii. Gdyby nie pomniki można odnieść wrażenie, ze spaceruje się po parku.

     Najstarszy grób pochodzi z 1896 roku. Na cmentarzu odnaleźć można mogiły legionistów i ofiar II wojny światowej oraz  nagrobek ks. Wacława Rabczyńskiego, budowniczego kościoła.

     Wracając w stronę Białegostoku, przy ulicy Adama Mickiewicza 17, stoi cerkiew  pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

     Znajduje się w  niej zabytkowy ikonostas z 1836 roku. Niestety podczas mojego pobytu była zamknięta. Od miejscowej ludności dowiedziałam  się,  że  świątynia  otwierana  jest   podczas  nabożeństw.  W  okolicy  cerkwi  można  zobaczyć  drewniane  budynki z otwartymi okiennicami, charakterystycznymi elementami budynków dawnego Podlasia.

     Skręcając w lewo, w drogę na Dąbrówkę, dojedziemy do cmentarza żydowskiego. Za ostatnimi domkami trzeba jeszcze raz skręcić w lewo, w ślepą uliczkę. Kirkut położony jest na terenie leśnym. Dobrze widać go z drogi dzięki stojącym tam gwiazdom Dawida. Ustawiono je w miejscu dawnej bramy wejściowej.

     Sponad wysokiej trawy wystaje ponad dwadzieścia macew, ale napisów nie da się odczytać. Kirkut jest zaniedbany.

   Podchodząc kamienistą ścieżką dojść można do pomnika postawionego na cześć pomordowanych Żydów z Wasilkowa.

     Na siedemnastokilometrowym odcinku spotykamy ślady katolicyzmu, prawosławia i judaizmu. Nie dziwi ten fakt, przecież Podlasie słynie z wielokulturowości.

Dodaj komentarz