Świątyni Lamy, Świątynia Konfucjusza i Panjiayuan Antique Market w Pekinie – cz.5

     To już ostatni dzień zwiedzania. Tym razem David zawiózł nas do XVII-wiecznej tybetańskiej Świątyni Lamy. Zatrzymał busa na parkingu  pod  samą  bramą  wiodącą  do  świątyni.  Na  parkingu  panował  spory  ruch. Nasz  przewodnik  kupił  bilety, które są  w postaci małych płyt CD z filmem (w domu okazało się, ze słabej jakości). Dodatkowo otrzymaliśmy kadzidełka. Weszliśmy przez ozdobną bramę na teren świątyni, jednej z największych i najważniejszych świątyń buddyzmu tybetańskiego.

     Kompleks ten zajmuje 60 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Na jego terenie postawiono ponad 30 budowli. Idąc mija się kolejno: Pawilon Niebiańskich Królów, Pawilon Harmonii i Pokoju, Pawilon Nieskończonych Łask, Pawilon Koła Dharmy oraz najważniejszy Pawilon Wiecznej Szczęśliwości (Pawilon Wanfu) z 17-metrowym Buddą Przyszłości, wyrzeźbionym z jednego kawałka drzewa sandałowego.

     Na terenie kompleksu panował spory ruch. Przyciąga on nie tylko turystów, ale i wielu buddyjskich wyznawców przybywających tu w celu modlitwy. Wierni odpalają kadzidełka, korzystając z rozgrzanych węgli znajdujących się w wielkich metalowych skrzyniach i odprawiają modły. Dym i zapach roznosi się wokół.

     We wnętrzach budowli jest zakaz robienia zdjęć. W Świątyni Lamy spędziliśmy nieco ponad godzinę.

   W pobliskim sąsiedztwie Świątyni Lamy znajduje się Świątynia Konfucjusza i uniwersytet cesarski. Jest to druga co do wielkości świątynia konfucjańska w Chinach, ustępuje miejsca tylko tej w Qufu rodzinnym mieście filozofa. Jego początki przypadają na 1302 rok .

     Po wyjściu ze Świątyni Lamy trzeba skręcić w prawo, wyjść z parkingu ozdobną bramą.

    Następnie należy przejść na drugą stronę jezdni i ruszyć uliczką Guozijian pod nr 13, po kilkudziesięciu metrach dotrzemy do celu.

     Zaraz na początku wita nas Konfucjusz, któremu wystawiono pomnik.

    Tu było znacznie mniej odwiedzających i zdecydowanie spokojniej niż w Świątyni Lamy. Wśród starych cyprysów i jałowców znajdują się cztery dziedzińce.

     Za bramą o trzech łukowatych przejściach stały ławki. Nawet siedział w niej jeden młodziutki chińczyk, możliwe, że adept filozofii.

     Warto zaglądać też do bocznych pawilonów, w których są wystawy.

     Jeden z budynków znajdował się na wyspie w otoczeniu wody i fontann, prowadziły do niego mostki.

     W Świątyni Konfucjusza też byliśmy około godziny.

     Na koniec David zawiózł nas na rynek staroci Panjiayuan Antique Market. Ogromny teren, gdzie oferują różnorodny asortyment, nie tylko starych rzeczy. Pierwsza część jest na wolnym powietrzu, a dalsza mieści się w budynkach.

     Jeżeli wpadnie Wam coś w oko i chcielibyście to kupić, koniecznie musicie się targować. W tym miejscu taka umiejętność okazuje się bardzo przydatna. To był nasz ostatni dzień w Pekinie. Pozostały wspomnienia, zdjęcia i lot do Polski, z krótką przesiadką w Amsterdamie.

Inne wpisy z tej kategorii. Zapraszam do czytania.

O organizacji samodzielnego wyjazdu do Pekinu

Koszty zwiedzania Pekinu

Jedzenie w Pekinie

Egzotyczne menu Nocnego Targu w Pekinie

Spacer po Wielkim Murze Chińskim w okolicach Huanghuacheng

Muzeum Lotnictwa, Grobowce Ming i Art. District w Pekinie – cz. 1

Wizyta w herbaciarni, ulica Qianmen, Plac Tiananmen i  Zakazane Miasto w Pekinie – cz. 2

Świątynia Nieba i Park Beihai w Pekinie – cz.3

Pałac Letni, obiekty olimpijskie i Guowang Hutong w Pekinie – cz. 4

2 komentarze

    • Kamil, 1 stycznia 2018, 19:34

    Odpowiedz

    Piękne widoki! To musiała być wspaniała wycieczka 😀

      • admin, 1 stycznia 2018, 20:52
      • Autor

      Odpowiedz

      Oj tak, bardzo byliśmy zadowoleni z wyjazdu.

Dodaj komentarz