Podlaska Kraina Otwartych Okiennic

     Już 30 km od Białegostoku, niemal na samej trasie do Hajnówki, znajdują się 3 podlaskie wioski Soce, Puchły i Trześcianka. Zjeżdżając nieco z drogi pokonacie około 8 km by dotrzeć do wsi słynących z drewnianych domów udekorowanych ozdobnymi kolorowymi okiennicami oraz narożnikami, z dobrze zachowanego układu przestrzennego i z cerkwi. Ozdobne ornamenty domostw zaczerpnięte są z rosyjskiego budownictwa ludowego. Mieszkańcami tych terenów są wyznawcy prawosławia pochodzenia białoruskiego.

     Jeżeli  jedziecie z  Białegostoku, by dotrzeć do pierwszej z wsi – Soce,  powinniście  zjechać  z  głównej  drogi  w  prawo,  zgodnie z drogowskazem. Tuż za zjazdem powita Was dekoracyjna tablica informująca, że wjeżdżacie na szlak Krainy Otwartych Okiennic.

     Po przejechaniu 3 km dojedziecie do brukowanej drogi z uroczymi domami po jej obu stronach i dodatkowo z licznymi slupami na których znajdują się bocianie gniazda.

Soce

     Warto jest przejść około kilometra by zobaczyć sielskie klimaty, w których żyją mieszkańcy wioski. We wrześniową sobotę, panował tam spokój, nie spotkaliśmy nikogo z mieszkańców.

Domy w Soce

Okiennice jednego z domów w Soce

Dom w Soce

     Idąc wzdłuż domostw,  dojdziecie do przydrożnych kamiennych krzyży, przy których musicie skręcić w lewo.

     Po chwili dotrzecie do niewielkiej, drewnianej prawosławnej kaplicy pod wezwaniem Proroka Eliasza pochodzącej z początku XX wieku. Niestety nie mieliśmy okazji wejść do środka, była zamknięta. Do wnętrza można było tylko zajrzeć przez szybę.

Prawosławna kaplica pod wezwaniem Proroka Eliasza w Soce

     Przy kaplicy umieszczono tablicę w języku polskim i angielskim, w  której wspomniano o dwóch legendach związanych z Soce . Jedna głosi, że nazwa wzięła się od pobliskiego źródełka, o którym miejscowi mówili „soce eta wada iz ziemli, ino soce””. Druga, wyjaśnia pochodzenie kamiennych krzyży stojących na wyjazdach ze wsi. Zbudowane przez miejscowych chłopów w czasie jednej doby, obroniły mieszkańców Soce  przed śmiercią podczas dziewiętnastowiecznej epidemii.

      Jedźcie dalej, przez około 4 km, polną piaszczystą, ale dosyć szeroką drogą wiodącą przez las, by dotrzeć do wsi Puchły.

Leśna droga między Soce a Puchły

     Przy wjeździe do niej powita Was przydrożny drewniany krzyż. Tu skręćcie w lewo.

   Nieopodal zobaczycie przepiękną niebieską cerkiew z 1913 roku, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, pod wezwaniem Opieki Matki Bożej.

Brama wejściowa na teren cerkwi w podlaskiej wsi Puchły

Cerkiew pod wezwaniem Opieki Matki Bożej we wsi Puchły

   Nie martwcie się, jeżeli Cerkiew jest zamknięta.  Na tablicy stojącej przed ogrodzeniem świątyni podany jest numer telefonu do proboszcza parafii, pod który zadzwońcie i poproście o możliwość wejścia do wnętrza. By nie tracić czasu najpierw zadzwońcie, a czekając na otwarcie cerkwi, poczytajcie o jej historii  i legendzie wyjaśniającej, skąd wzięła się nazwa wsi. Według legendy, w XVI wieku, na miejscu obecnej cerkwi rosła wielka lipa, a pod nią, w szałasie mieszkał mężczyzna, który cierpiał na obrzęk nóg. Pewnego razu, podczas żarliwej modlitwy, ukazał mu się ikona  Matki Bożej i wkrótce wyzdrowiał. Nazwa pochodzi od miejscowego określenia spuchniętych nóg „opuchli”. W  miejscu objawienia wzniesiono cerkiew. Obecna świątynia jest trzecią z kolei, po zniszczeniu pierwszej przez huragan i spaleniu się drugiej.

Cerkiew pod wezwaniem Opieki Matki Bożej we wsi Puchły

Cerkiew pod wezwaniem Opieki Matki Bożej we wsi Puchły

     Przejdźcie się też wokół cerkwi. Na jej tyłach w murze otaczającym świątynię zobaczcie grobowiec, z 1873 roku, wieloletniego proboszcza Grzegorza Sosnowskiego i jego żony Leoniły.

Grobowiec, Grzegorza Sosnowskiego i jego żony Leoniły

    Nam, cerkiew otworzył uprzejmy   duchowny prawosławny i opowiedział o historii cerkwi, ikonostasie i osiemnastowiecznej Cudownej Ikonie Opieki Matki Bożej. Wnętrze jest naprawdę warte zobaczenia. Zwłaszcza, że wiele cerkwi na Podlasiu jest zamkniętych i trzeba mieć szczęście by wejść do środka.

Wnętrze cerkwi pod wezwaniem Opieki Matki Bożej we wsi Puchły

W cerkwi pod wezwaniem Opieki Matki Bożej we wsi Puchły

     By dojechać do kolejnej wsi, trzeba pokonać nieco ponad 4 km.

     Nazwa wsi Trześcianka (dawniej Trościanica) pochodzi od rzeki lub stawu porośniętego trzciną. W centrum wioski stoi, otoczona białym murem, drewniana prawosławna cerkiew parafialna pod wezwaniem świętego Michała Archanioła z 1864 roku. Pomalowana jest na zielono i ozdobiona złotymi hełmami. Niestety była zamknięta i nie udało nam się wejść do środka.

Cerkiew pod wezwaniem świętego Michała Archanioła w Trześciance

     W tej wsi znajdziecie też drewniane domy z bogatą kolorowa ornamentyką.  Wiele z nich stoi przy głównej drodze na trasie Białystok –  Hajnówka.

Dom w Trześciance

Dom w Trześciance

    Na pobyt w Krainie Otwartych Okiennic potrzeba wygospodarować około godziny. Warto.

    Jadąc z Hajnówki do Białegostoku trasę pokonacie w odwrotnej kolejności zacznijcie od Trześcianki i przez Puchły dojedźcie do Soce.

  1. Odpowiedz

    Ach te podlaskie cerkwie. Oczu od nich nie można oderwać. Wiesz, kiedyś myślałam, że cudnie by się mieszkało w podobnej wiosce. Dzisiaj wiem, że nie do końca. Pojechać, zobaczyć owszem, ale zamieszkać NIEEEEEEE 🙂

      • admin, 20 października 2018, 13:09
      • Autor

      Odpowiedz

      Dokładnie mam to samo zdanie na temat mieszkania w takich miejscach. A co do cerkwi, to żal, że nie można do wszystkich zajrzeć.

    • Mariola, 22 października 2018, 22:18

    Odpowiedz

    Bardzo przyjemna i ciekawa wycieczka. A te okiennice nie tylko otwarte ale i kolorowe.

      • admin, 23 października 2018, 07:10
      • Autor

      Odpowiedz

      Tak, to prawda, miejsca pełne spokoju i mają swój urok.

Dodaj komentarz