Budziszyn – krótki spacer po starówce

Budziszyn po niemiecku Bautzen leży na Górnych Łużycach, nad rzeką Sprewą. Od wieków życie obok siebie spędzają tu Niemcy i Łużyczanie. Do Budziszyna można dojechać z Polski, dobrą drogą, w niecałe 40 minut. Miasto jest stare i godne choćby kilku godzin by je odwiedzić, na przykład przy okazji  zwiedzania Drezna lub Miśni.  Z obu miast do Budziszyna można dojechać własnym samochodem w niespełna godzinę. Znającym historię, Budziszyn skojarzy się  z traktatem pokojowym zawartym w 1018 roku między przyszłym królem Polski Bolesławem Chrobrym, a cesarzem Niemiec Henrykiem II. W tym roku minęło tysiąc lat od zawarcia tego pokoju. W swojej burzliwej, kilkusetletniej historii miasto było  w rękach kilku narodów: Polaków, Czechów, Węgrów czy Niemców. Jeżeli możecie wygospodarować nieco wolnego czasu, to zajrzyjcie  do Budziszyna, by zrobić sobie spacer po starówce. W mieście są płatne parkingi,  proponuję wybrać parking, który mieści się bardzo blisko starego miasta.  My zaparkowaliśmy na kilkupiętrowym parkingu przy centrum handlowym (Parkhaus Kornmarkt-Center). Pierwsza godzina to koszt 0,50 euro, za każdą kolejną rozpoczętą godzinę trzeba dokładać po 1 euro. Są to ceny z sierpnia 2018 roku.

Parking w pobliżu starówki Budziszyna

Z  mostu nad Sprewą  rozpościera się piękna panorama starej części miasta z murami obronnymi i basztami.  W celach obronnych w Budziszynie wybudowano siedemnaście wież i baszt. Przejeżdżając przez most, zrobiłam zdjęcie z okna samochodu.

Starówka Budziszyna

Wszystkie omawiane  w tym wpisie miejsca, znajdziecie blisko siebie. Spacer po starówce Budziszyna naprawdę nie jest meczący i nie zajmie zbyt wiele czasu. Ruszajmy.

Gdy dotrzecie na starówkę, pierwsze kroki skierujcie do informacji turystycznej, gdzie otrzymać możecie bezpłatny plan starego miasta.

Informacja znajduje się na rynku Głównym (Hauptmarkt), obok barokowego ratusza charakteryzującego się  wysuniętą do przodu wieżą zegarową.  Z ratuszem sąsiaduje Katedra św. Piotra, wielowyznaniowy gotycki kościół halowy. Służy wyznawcom rzymskokatolickim i ewangelicko-augsburskim od 1524 roku. Jest to najstarszy kościół na Górnych Łużycach. Niestety nie weszliśmy do środka, świątynia była zamknięta, szkoda.

Ratusz, za nim katedra św. Piotra

Po przeciwnej stronie ulicy wzrok przykuwa barokowy portal bramy wjazdowej pałacu biskupiego. Tu można było zajrzeć na dziedziniec.

Spacerując po starówce  znajdziecie ruiny kościoła św. Mikołaja. Po przejściu przez bramę brukowaną uliczką dojdziecie do Muzeum Łużyckiego mieszczącego się w murach dawnego zamku Ortenburg.  Z zamkiem sąsiaduje przeszklony budynek Niemiecko-Serbołużyckiego Teatru Ludowego Burgtheater. Za szybami widać rzeźby.

Budziszyn to miasto wielu wież. Warto wspomnieć chociażby o budziszyńskiej  krzywej wieży tak zwanej Bogatej Wieży (Reichenturm) z herbem elektoratu Saksonii. Zbudowano ją pod koniec XV wieku.

Krzywa wieża w Budziszynie

Oprócz krzywej wieży jest Wieża wodna (Wasserkuns) sięgająca 47 m wysokości,  dzięki której zaopatrywano miasto w wodę z pobliskiej rzeki. Obecny kształt otrzymała w 1558 roku.

W 1877 roku  Wieżę wodną zastąpiła miejska Wieża ciśnień.

Kolejna, to biała wieża z czerwonym dekoracyjnym zakończeniem, nazwana Matthiasturm, zbudowano ją pod koniec 1400 roku. Zwróćcie uwagę na rzeźbę z piaskowca umieszczoną nad bramą wejściową.

  Wendischer Turm z XV wieku, niegdyś pełniła rolę więzienia. Niestety podczas naszego pobytu była w remoncie.

  Nicolaiturm jest to wieża, która swoją nazwę zawdzięcza pobliskiemu kościołowi św. Mikołaja. Jest jedną z wież miejskiej fortyfikacji.

Poza  zabytkami na starówce Budziszyna jest wiele uroczych restauracji w otoczeniu kwiatów i zieleni.

Podczas naszego pobytu nie widzieliśmy w nich wielu konsumentów. Tak naprawdę to minęliśmy zaledwie kilku zwiedzających.

W mieście zobaczycie dwujęzyczne tablice z napisami w języku niemieckim i łużyckim

Na krótki spacer po starówce, bez wchodzenia do wnętrz,  trzeba wygospodarować około 2 godzin. Polecam. Po wizycie w Budziszynie ruszyliśmy do pałacu myśliwego Moritzburg.

Dodaj komentarz