Góra Mojżesza i Klasztor Świętej Katarzyny, wycieczka z Sharm el Sheikh

Wejść na Górę Mojżesza i do Klasztoru Świętej Katarzyny można w ramach wycieczki fakultatywnej organizowanej z Sharm el Sheikh czy Taby. Obie atrakcje znajdują się na Półwyspie Synaj, na terenie Parku Narodowego Świętej Katarzyny. Można się na nią wybrać posiadając bezpłatną wizę Synaj Only. W tym wpisie opowiem o swoich doświadczeniach podczas styczniowej wyprawy na szczyt.

Góra Mojżesza

Wznosi się na 2285 m n.p.m. i jest pod względem wysokości, drugim szczytem na Synaju, po Górze Świętej Katarzyny (2637 m n.p.m.). W Starym Testamencie istnieje zapis, że to właśnie na górze Synaj zwanej Horeb, Bóg przekazał Mojżeszowi kamienne tablice z dekalogiem, który jest uznawany przez judaistów i chrześcijan.

Klasztor Świętej Katarzyny

W 2002 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to najstarszy w Egipcie, nieprzerwanie działający, klasztor chrześcijański. Wzniesiony został około 530 r n.e. na wysokości  1570 m n.p.m. Należy do prawosławnych Greków. Przebywający w nim mnisi przybyli tu z klasztorów znajdujących się na Górze Atos w Grecji.  Na terenie klasztoru zobaczyć można krzew gorejący i Studnię Mojżesza.

Krzew Gorejący na terenie Klasztoru Świętej Katarzyny

Pamiętajcie, chcąc wejść na teren klasztoru trzeba mieć zasłonięte ramiona i kolana.

O wycieczce, a raczej wyprawie

Na wyprawę wybraliśmy się z regionalnym biurem, busem w 7 osób. Wiek uczestników od 14 do 58 lat. Wszyscy dali jakoś radę, ale nie należy ona do łatwych i to z kilku powodów. Po pierwsze sam fakt, że wchodzi się na szczyt górski. Po drugie czas wędrówki w obie strony trwa w sumie około 6 godzin. Po trzecie: zdobywanie szczytu trwa nocą. Zejście już po wschodzie słońca. Po czwarte: zimą, mimo zimowych kurtek, rękawiczek, szalików i czapek, chód jest odczuwalny i doskwiera, zwłaszcza na samym szczycie, przed wschodem słońca.

Zdobywanie samego szczytu zaczęliśmy około 2 w nocy.  Szliśmy dłuższą, ale łatwiejszą drogą, dwie osoby, około 2/3  trasy, pokonało na wielbłądach, płacąc dodatkowo za taką wygodę. Spotkaliśmy się z nimi na dłuższym postoju, na który doszliśmy około 3.30.Tu, za dodatkową opłatą, można było wypożyczyć koce.

Po odpoczynku czekał nas jeszcze ostatni etap, podejście po ponad 700 stopniach kamiennych, nierównych schodów. Około 4:00 dotarliśmy na miejsce. Na szczycie, przed chłodem i wiatrem ukryliśmy się w skalnym zagłębieniu. Dotkliwie odczuwaliśmy zimno.

Zorza poranna ukazała się przed godziną 5:00, słońce wyszło około pół godziny później.

 Dopiero o brzasku okazało się jak wielu turystów i pielgrzymów znajduje się na szczycie. W nocy mijaliśmy kilka osób, ale nie myślałam nawet, że jest ich aż tak dużo. O wschodzie słońca grupa prawosławnych modliła się wraz ze swoim duchownym.

Na górze Synaj

Wracaliśmy krótszą drogą pełną kamiennych i nierównych stopni. Wyruszyliśmy przed szóstą. Tą samą trasą podążało wiele osób.

Góry były ładnie oświetlone porannym słońcem, które nadało im barwy czerwieni. Z każdą minutą robiło się coraz cieplej i przyjemniej. Powoli zdejmowaliśmy kurtki i swetry. 


Około siódmej w dolinie Wadi al-Dajr ukazał się w całej okazałości Klasztor Świętej Katarzyny.

Klasztor Świętej Katarzyny widoczny z Góry Mojżesza

Dotarliśmy do niego około 8:00.

Na terenie klasztoru

Po zwiedzaniu, mocno zmęczeni ale zadowoleni wróciliśmy na zasłużony odpoczynek do hotelu. Mimo trudu było warto.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.