Park Narodowy Mierzei Kurońskiej, przyrodnicza atrakcja Obwodu kaliningradzkiego

Mierzeja Kurońska (Куршская коса) jest półwyspem długości niemal 100 km, oddzielającym Zalew Kuroński od Morza Bałtyckiego. Jego północna część znajduje się na terytorium Litwy, a południowa jest na terenie Obwodu kaliningradzkiego. Granica między państwami przebiega niemal na środku półwyspu, przecinając go w poprzek. Od 2000 roku Mierzeja Kurońska została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Na terenie Mierzei Kurońskiej, w 1987 roku, utworzono Park Narodowy Mierzei Kurońskiej  (Национальный парк «Куршская коса»). Jest to jedyny park narodowy, znajdujący się na terenie Obwodu kaliningradzkiego.

Park Narodowy Mierzei Kurońskiej,  przyrodnicza atrakcja Obwodu kaliningradzkiego, przyciąga wielu turystów. Przyjeżdżają tu z wycieczkami zorganizowanymi  oraz indywidualnie: samochodami lub rowerami. Mierzeję, przecina wzdłuż asfaltowa droga , po stronie rosyjskiej ciągnie się przez ponad 40 km. Przebiega wśród lasów od miejscowości Zielonogradsk ( Зеленоградск) po granicę z Litwą. Przejeżdżając nią, zauważyć można różne skupiska drzew i krzewów.

Na Mierzei Kurońskiej
Na Mierzei Kurońskiej

Przed wjazdem na teren Parku Narodowego stoi szlaban. Trzeba się tam zatrzymać, podejść do kasy znajdującej się po przeciwnej stronie drogi i uiścić opłatę: za osobę dorosłą w wysokości 150 rubli i tyle samo za wjazd samochodu. Obok kasy znajduje się duża mapa z zaznaczonymi atrakcjami Mierzei Kurońskiej. 

Na terenie parku, samochód można zatrzymywać tylko na wyznaczonych do tego parkingach i chodzić po wyznaczonych ścieżkach. Przy głównych, większych parkingach znajdują się bezpłatne toalety- toi toi.

Z folderu, który można otrzymać przy okazji płacenia za bilety, wyczytacie, że na terenie parku oferowanych jest 7 różnorodnych atrakcji, w tym 6 ścieżek spacerowych. Folder napisany  jest w języku rosyjskim. Ja skorzystałam z trzech atrakcji opisanych w folderze, ale we wpisie wspomnę o wszystkich.

1.Królewski bór (Королевский бор) to trasa długości 2,9 km wiodąca wśród stuletnich drzew. Znajdziecie ją na 6,6 km.

2. Centrum zwiedzania i Muzealny kompleks (Музейный комплекс) pod odkrytym niebem, znajduje się na 14,7 km. Na terenie kompleksu muzealnego znajdują się: centrum zwiedzania, skansen, w tym wioska z czasów wikingów „Ancient Sambia”, arboretum roślin uprawnych, molo z łodzią, kompleks interaktywny, kolekcja drewnianych rzeźb.

3. Stacja ornitologiczna Fringilla (Oрнитологическая станция «Фрингилла»). Chcąc wejść na jej teren trzeba zapłacić 150 rubli. Do przejścia jest około 0,5 km. Pracują w niej naukowcy z Instytutu Zoologicznego Rosyjskiej Akademii Nauk. Grupy turystów oprowadza jeden z pracowników stacji i w języku rosyjskim, opowiada o swojej pracy i migracji ptaków. Do jednych z zadań stacji ornitologicznej należy obrączkowanie ptaków. Można się spotkać z określeniem, że Mierzeja Kurońska to ptasi most. Jest miejscem odpoczynku ptaków odlatujących do ciepłych krajów. W okresie najintensywniejszych migracji ptaków wędrownych z północy na południe, w ciągu doby przelatuje nad mierzeją około 2 miliony osobników. Podczas naszego pobytu nie widziałam żadnego, ale przechodziłam przez tunel z siatki, w który wlatują i z którego są odławiane. Siatki sprawdzane są przez pracowników stacji co godzina. Zwiedzanie trwa około 30 minut. Rano, przy stacji ornitologicznej stało kilka autokarów. Minęliśmy to miejsce, żeby uniknąć tłoku i zatrzymaliśmy się tu w drodze powrotnej, wtedy stał tylko jeden.

Budynek na terenie stacji ornitologicznej Fringilla
Stacja ornitologiczna
Stacja ornitologiczna

4. Wzgórze Mullera (Высота Мюллера) na 32,1 km przygotowano trasę długości 2 km . Z punktu widokowego rozpościera się widok na sosnowy las, piaski i Zalew Kuroński.

5. Tańczący las (Танцующий лес) znajdziecie na 37,3 km. W tym miejscu do spaceru przygotowano 0,8 km ścieżki. Z czasem będzie pewnie więcej, bo widziałam, że budowane są dalsze części trasy. Spacer odbywa się po wyznaczonej trasie oraz drewnianych szerokich kładkach. Przed wejściem na nią mija się sklepiki z pamiątkami, wśród których królują przeróżne produkty z bursztynu.

W tańczącym lesie

W latach 60-tych ubiegłego wieku posadzono sosny, gdy rosły, pnie przybierały falujące kształty, niektóre skręcały się jak supły. Jeżeli popuścicie nieco wodze fantazji i spojrzycie na las, to rzeczywiście, patrząc na drzewa możecie wyobrazić sobie ludzkie wygibasy.

Tańczący las na Mierzei Kurońskiej
Tańczący las
Tańczący las
Tańczący las

6. Wzgórze Efa (Высота эфа) na 42,2 km przygotowano 2,8 km trasę, by turyści mogli zobaczyć jedną z najwyższych wydm w Europie wznoszącą się na wysokość 40 m n.p.m. Trasa wiedzie wzdłuż południowo-zachodniego zbocza Wydmy Orekhova (Petsh) z jej najwyższym punktem Efa. Idąc do platform widokowych, znajdujących się pod koniec trasy, trzeba pokonać nieco stopni. Trasa nie jest trudna.

Z platform jest doskonały widok nie tylko na wydmy, ale na zalew i plażę.

Z ostatniej platformy, na którą prowadzą drewniane schody, widać nie tylko wydmy ale i budynki graniczne z Litwą i część Mierzei Kurońskiej, tej po litewskiej stronie.

Litewska część Mierzei Kurońskiej

Gdy wrócicie na parking, przejdźcie na drugą stronę drogi by dojść na plażę, jest bardzo blisko. Po prawej stronie, niemal przed wejściem na plażę, jest restauracja o bardzo ciekawym kształcie.

Jeżeli macie czas i ochotę możecie na plaży zrobić sobie odpoczynek. Nie było na niej tłoku.

Plaży nie przeoczyłam dzięki bezpłatnej aplikacji pobranej na telefon i działającej bez podłączenia do Internetu. Jeżeli znacie język rosyjski, możecie ją pobrać. Dzięki GPS, odnajdzie nasze położenie i w odpowiednim momencie usłyszycie lektora opowiadającego o atrakcjach, zwierzętach i roślinności  danego terenu. Poniżej link do strony, na której znajdziecie aplikację, przewodnika osobistego po Mierzei Kurońskiej, do zainstalowania na urządzeniu mobilnym.

Na parkingu brakowało miejsc, trzeba było chwilę zaczekać aby zaparkować samochód. Tu także  trasa rozpoczynała się od sklepików z pamiątkami.  Przy parkingu były też punkty gastronomiczne i toalety.

7. Jezioro Łabędzie (Озеро Лебедь)
Na 45,7 km przygotowana jest trasa długości 3 km i wiedzie do jeziora. Z powodu rekonstrukcji w lipcu 2019 roku była zamknięta.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na niewielkim parkingu i ścieżką przez las przeszliśmy na niemal bezludną, ogromną, piaszczystą, bałtycką plażę. Poza nami było na niej może z 10 osób. Plaża ciągnęła się  w prawo i w lewo, i tylko gdzieniegdzie widać na niej było ludzi. Bałtyk był nawet ciepły, kąpaliśmy się w morzu. Według mnie, była to jedna z najlepszych atrakcji Parku Narodowego Mierzei Kurońskiej.

Dzika plaża na Mierzei Kurońskiej
Dzika plaża na Mierzei Kurońskiej
Na dzikiej plaży Mierzei Kurońskiej

Na koniec podjechaliśmy pod latarnię morską osiągającą wysokość 40 m i wyglądającą nieco dziwnie i nietypowo. Sami zobaczcie na zdjęciu poniżej. Stoi od 1982 roku przy promenadzie w wiosce Lesnoj (Лесной).

Latarnia morska w wiosce Lesnoj

Moim zdaniem, niezbędne minimum jakie trzeba przeznaczyć na pobyt na mierzei to 4 godziny. Jeżeli chcielibyście skorzystać z uroków pięknych i pustych plaż, które polecam i ze wszystkich atrakcji, 4 godziny okażą się na pewno niewystarczające. My spędziliśmy tam niemal 7 godzin, a skorzystaliśmy tylko z trzech atrakcji (nr 2,5 i 6)  i krótkiego plażowania. Chodziliśmy w bardzo wolnym tempie.

Inne wpisy powstałe po kilkudniowym pobycie na terenie Obwodu kaliningradzkiego znajdziecie w kategorii Obwód kaliningradzki. Zapraszam do zapoznania się z ich treścią.

  1. Mierzeja Kurońska jest chyba ładniejsza po stronie Rosji. Jest tu bardziej spokojnie, bardziej „dziko”. Po stronie Litwy Mierzeja obfituje w masę hoteli i przez to robi się tam się tłoczno. Ale plaże na całej Mierzei Kurońskiej są piękne. Zachwycił mnie Tańczący Las z całą masą legend, jezioro Czajka z oswojonymi łabędziami i widok na chronione wydmy ze wzgórza Efa.

      • admin, 17 września 2019, 19:23
      • Autor

      Odpowiedz

      Nie byłam na Mierzei Kurońskiej po stronie litewskiej. Będąc na Litwie dotarłam tylko do Kłajpedy. Jeżeli wybiorę się jeszcze kiedyś do Obwodu Kaliningradzkiego, to chętnie pojadę na jedną z plaż Mierzei Kurońskiej, ten brak tłumów bardzo mi odpowiadał.

    • Mariola, 30 października 2019, 23:38

    Odpowiedz

    W jakim miesiącu tam byłaś? Jakoś mało ludzi wokoło. A mnie takie miejsca bez tłumów bardzo zachęcają do odwiedzin.

      • admin, 31 października 2019, 13:17
      • Autor

      Odpowiedz

      Byłam w sierpniu. Ludzi trochę było, ale to dalekie od tłumów. trzeba było ruszyć w odwrotnej kolejności do kilku wycieczek autokarowych. Myślę, że kierunek dopiero się rozwinie ze względu na wprowadzenie bezpłatnych e-wiz.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.