O organizacji samodzielnego wyjazdu do Wietnamu

W dzisiejszym wpisie zamieszczę kilka przydatnych informacji i linków, pomocnych przy planowaniu i organizacji samodzielnego wyjazdu do Wietnamu.  Obecna sytuacja spowodowana koronawirusem nie sprzyja turystyce, ale mam nadzieję, że wszystko w niedługim czasie wróci do normy.

Dlaczego zdecydowałam się na lot do Wietnamu

I tym razem przemówiła ekonomia. Pod koniec września, planowaliśmy zakupić bilety by w styczniu 2020 roku lecieć do Tajlandii. Bilety do Bangkoku mogliśmy dostać za niespełna 1900 zł. No cóż, gdy zebrała się grupa 6 osób chętnych do wyjazdu i na początku października chcieliśmy kupić bilety, lot już podrożał. Jak przysiedliśmy do zakupu biletów, okazało się, że trzeba zapłacić ponad 2200 zł. Córka przejrzała oferty i znalazła bilet do Sajgonu, w dwie strony z międzylądowaniem w Pekinie za 1714 zł od osoby. W takim razie stwierdziliśmy: w tym roku Wietnam. Poniżej opiszę swoje kroki, które z każdym kolejnym dniem coraz bardziej przybliżały mnie do zwiedzenia Wietnamu.

Góry Marmurowe

Zakup biletu na samolot do Wietnamu

Kupiliśmy 6 biletów. Korzystaliśmy z usług pośrednika Gotogate. Zgodnie z planem mamy lecieć z lotniska Chopina w Warszawie liniami Air China. Po dwóch tygodniach od zakupu biletu okazało się, że przebukowali nam bilet powrotny na wylot z Pekinu do Warszawy, o dwa dni później. Wylot z Sajgonu pozostał bez zmian. Kontaktowaliśmy się z biurem Air China mieszczącym się w Rosji, odpowiedzialnym za nasz region,  skąd dowiedzieliśmy się, że planowany lot z Pekinu do Warszawy został odwołany. Pracownicy z Gotogate chcieli zamienić nam lot na ten sam dzień, ale z innego lotniska w Pekinie. Komunikacja odbywała się w języku angielskim.

Ostatecznie w drodze powrotnej z Sajgonu mieliśmy wylot zgodnie z zakupionym wcześniej biletem, ale musieliśmy dwie noce pozostać w Pekinie.

 Zaplanowanie zwiedzania

Zaczęliśmy przygotowania. Po przejrzeniu przewodników, różnych programów wycieczek, informacji w sieci, ustaliliśmy, że zwiedzimy Ho Chi Minh, Hanoi, okolice Da Nang i wyjedziemy na trzy dni do Kambodży. Podczas międzylądowań zobaczymy Pekin. Szczegółowy plan wyjazdu znajdziecie w kolejnym wpisie Mój plan zwiedzania Wietnamu w 10 dni. Wszystkie zaplanowane punkty udało się nam zrealizować.

Kamienna armia na terenie grobowca Khai Dinh
W Hoi An

Wybór noclegów

Tym razem korzystałam głównie z pośrednictwa Booking.com. Mam już tam  trochę zniżek ze względu na kilkukrotne wynajmowanie mieszkań, hoteli i  hosteli,  dzięki temu było ciut taniej. Szukałam głównie opcji B&B. Jeden nocleg w Ho Chi Minh zorganizowaliśmy bezpośrednio kontaktując się z właścicielem hoteliku Legend Saigon Hotel. Jest to miły, pomocny pan, z polskimi korzeniami, mówiący po polsku. Szukając noclegów oprócz ceny i opinii kierowaliśmy się też lokalizacją hoteli. Jak sprawdziły się zarezerwowane przeze mnie miejsca, znajdziecie we wpisie O noclegach w Wietnamie.

Zaplanowanie przelotów wewnętrznych

Na terenie Wietnamu dwukrotnie przemieszczaliśmy się samolotami: z Haiphong do Da Nang, z Hue do Ho Chi Minh. Dodatkowo jeden lot mieliśmy z Siem Reap w Kambodży do Hanoi w Wietnamie.  Loty kupiliśmy na stronie wietnamskiego taniego przewoźnika VietJetAir. Sprawdzajcie ceny przelotów, bo zmieniają się z dnia na dzień, rosną i spadają. Najwyższe ceny były w święta i weekendy. Za przelot z siedmiokilogramowym bagażem podręcznym można znaleźć bilety już od kilku dolarów, ale po doliczeniu dodatkowych opłat, miedzy innymi podatków oraz opłaty transakcyjnej, wychodzi niespełna 30$. Najdroższe widziałam powyżej 150$, czyli różnica jest znaczna. Strona jest intuicyjna i łatwa w obsłudze. Co do linii VietJetAir – wszystkie nasze wieczorne lub nocne loty były opóźnione o co najmniej godzinę.

Zaplanowanie przejazdów wewnętrznych i wycieczek

Będąc jeszcze w Polsce, umówiliśmy się z hotelami w wybranych miejscach, odnośnie dodatkowych usług np. zabukowania wycieczki po zatoce Ha Long, dojazdu z miasta Ha Long na lotnisko w Hai Phong, z Da Nang do My Son i Hoi An, na wynajem samochodu z kierowcą, w celu zwiedzania okolic Hue. Ustaliliśmy też konkrety z organizatorem ośmiogodzinnej wycieczki w Pekinie. O szczegółach i namiarach do sprawdzonych przewoźników przeczytacie w kolejnych wpisach. Dlaczego organizowaliśmy to będąc jeszcze w Polsce, chociaż mamy świadomość, że jest to pewnie nieco droższe? Powodów jest kilka: chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej i na miejscu nie tracić czasu na poszukiwania, mieliśmy dosyć bogaty program. Drugi bardzo ważny powód to Święto Tet – wietnamski Nowy Rok, które trwało przez dłuższą część naszego pobytu w Wietnamie. W tym czasie niektóre usługi są nieco ograniczone.  Jeżeli chcecie szukać połączeń w Wietnamie: samolotem, pociągiem czy autobusem możecie skorzystać też ze strony 12go.asia.

Zatoka Ha Long

Wyrobienie e-wizy

Na wyjazd potrzebowaliśmy płatnej wizy do Wietnamu i Kambodży. Wiza tranzytowa w Pekinie jest bezpłatna. W związku z tym, że dwukrotnie przekraczaliśmy granicę Wietnamu, musieliśmy wyrobić  wizę wielokrotną lub dwie jednorazowe. Taniej wychodzi zamówienie dwóch wiz jednorazowych i na takie się zdecydowaliśmy. 29 grudnia, na trzy tygodnie przed planowaną podróżą, wypełniliśmy wnioski wizowe o pierwszą wizę. Korzystaliśmy ze strony: https://immigration.gov.vn/web/guest/home.

Wypełnianie nie zajmuje zbyt wiele czasu. Potrzebny jest skan dowodu i zdjęcia o wymiarach 4X6 cm. Przy wypełnianiu wniosku trzeba podać miejsce przylotu, w naszym przypadku było to lotnisko w Ho Chi Minh i miejsce opuszczenia Wietnamu, przejście lądowe z Kambodżą. Poniżej link do wszystkich przejść granicznych, na których uznawana jest e-viza
https://immigration.gov.vn/documents/20181/117155/List-of-evisa-port.pdf/c774e24b-1ab8-4fb6-9ac1-dcdfaccecf8e. Dodatkowo, podczas wypełniania wniosku należy podać datę wjazdu i opuszczenia Wietnamu. Na koniec, na maila otrzymuje się kod rejestracyjny, który należy wpisać, by otworzyć plik z wizą. Uważnie wypełniajcie wnioski, nie róbcie literówek, aby uniknąć kłopotów na granicy.  Opłata za e-vizę wyniosła niecałe 26$. Już 31 grudnia, przed południem otrzymaliśmy wizy. Złożyliśmy więc wnioski o kolejną jednokrotną wizę z wjazdem w Hanoi i wylotem z Ho Chi Minh. Tym razem, pierwsze wizy mieliśmy na mailu po dwóch dniach, a następne spływały przez kolejne trzy dni. Przed wylotem wydrukowaliśmy wizy wielkości kartki A4. Wizę do Wietnamu sprawdzano nam już na lotnisku w Warszawie. Pamiętajcie, aby mieć ją ze sobą na lotnisku.

Wykupienie ubezpieczenia

Sama EKUZ nie wystarcza, jechaliśmy przecież do Azji. Musieliśmy wykupić dodatkowe ubezpieczenie. Wybrałam najbardziej odpowiadającą mi opcję, dodatkowo znalazłam kod promocyjny i za ubezpieczenie zapłaciłam 92 zł za osobę.

Pakowanie walizki

Tu tkwił pewien problem, który udało się szybko rozwiązać dzięki uprzejmości pana Romka, właściciela hoteliku Legend Saigon Hotel w Ho Chi Minh. W dwie osoby spakowaliśmy się w dużą walizkę do 23 kg i jeden plecak. Drugi plecak leciał w dużej walizce. Po przyjeździe do Wietnamu, walizkę z kurtkami i butami zimowymi zostawiliśmy w hotelu w Ho Chi Minh, gdzie wróciliśmy po objeździe. W drogę po Wietnamie wyruszyliśmy tylko z plecakami 7 kg. Jest kilka opcji z poradzeniem sobie, by na dwa tygodnie zmieścić się w tych 7 kg. Można w trakcie podróży oddać ubrania do miejscowej pralni. Za 1 kg prania płaci się około 1$. Druga opcja: to na początek wzięcie takich rzeczy, których nie będzie nam szkoda pozbyć się po ich użyciu. Kolejny wariant, najdroższy, dopłata do cięższego bagażu.

Jeżeli zainteresował Was ten wpis, zapraszam do zapoznania się z kolejnymi powstałymi po zwiedzaniu Wietnamu.

    • Wieslaw Gogacz, 6 lutego 2020, 21:48

    Odpowiedz

    Czekam na c.d, !!! na ponowną wyprawę proszę o uwzględnienie mojej skromnej osoby – od lat planuje wyprawę do Wietnamu, więc może uda się razem z Wami. Wiecho

      • admin, 7 lutego 2020, 04:58
      • Autor

      Odpowiedz

      Wietnam bardzo mi się podobał, sporo zobaczyliśmy. Warto tam jechać, polecam. Pozdrawiam Dorota

    • Pat, 7 lutego 2020, 09:38

    Odpowiedz

    A co do poruszania się po miastach w Wietnamie, polecam Graba. Wpisuje się konkretne miejsce odjazdu oraz docelowe, od razu wyświetla się cena kursu. Dodatkowo aplikacja jest prosta w obsłudze 🙂

      • admin, 7 lutego 2020, 11:57
      • Autor

      Odpowiedz

      Tak potwierdzam, to prawda. Korzystaliśmy z tej aplikacji i się sprawdziła.

    • mjedruch6, 11 marca 2020, 23:57

    Odpowiedz

    Bardzo przydatny wpis. Dziękuję

      • admin, 12 marca 2020, 07:43
      • Autor

      Odpowiedz

      Też szukam takich przed wyjazdem. Może kiedyś się przydadzą, jak uspokoi się obecna sytuacja.Osobiście Wietnam polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.