Mój plan zwiedzania Wietnamu w 10 dni

Poniżej zamieszczam mój plan zwiedzania Wietnamu w 10 dni, rozpisany dzień po dniu. Może planując wyjazd, skorzystacie chociaż z części informacji zamieszczonych we wpisie. Jest to wersja powstała w wyniku dopasowania naszych oczekiwań dotyczących zwiedzania, do cen przelotów, które są bardzo zróżnicowane, o czym wspomniałam już we wpisie O organizacji samodzielnego wyjazdu do Wietnamu. Aby nie traci zbyt dużo czasu na przejazdy, najdłuższe odcinki trasy postanowiliśmy pokonać samolotem.  A żeby nie nadwyrężyć zbytnio budżetu, szukaliśmy jak najtańszych lotów wewnętrznych. Skorzystaliśmy z oferty taniej wietnamskiej linii lotniczej WjetJetAir. Nie było łatwo, znaleźć tanie loty, gdyż zwiedzaliśmy Wietnam podczas święta TET. Nasz pobyt trwał od 19 stycznia do 2 lutego 2020 roku, w tym czasie, 3 dni byliśmy w Kambodży. W Wietnamie w ciągu 10 dni przemieszczaliśmy się na trasie z Hanoi do Ho Chi Minh (dawniej Sajgon). W sumie pokonaliśmy ponad 2 tysiące kilometrów. Oprócz lotów samolotami jeździliśmy autobusem i taksówkami.

Przed wyjazdem mieliśmy nieco obaw, czy plan nie jest za bogaty. Wyszliśmy z założenia, że nie będziemy realizować go na siłę. Jeżeli okaże się za ciężko, odpuścimy któreś miejsce. W praktyce kazało się, że bez problemu daliśmy radę, a nawet zrobiliśmy nieco więcej. Trudniejsze dni, naszym zdaniem, przeplataliśmy lżejszymi. Poniższy program realizowała grupa licząca 6 osób w wieku od 29 do 57 lat.

Dzień I (19 stycznia)  –  przylot do Ho Chi Minh w nocy i o godzinie 9:45 wyjazd do Kambodży.

Dzień II-III (20-21 stycznia)  –  pobyt w Kambodży, zwiedzanie Angkor Wat, Tonle Sap oraz Siem Reap.

Dzień IV (22 stycznia)   – pobyt w Kambodży dalsze zwiedzanie
Siem Reap, lot z Kambodży do Hanoi o godz. 19.05.

Dzień V (23 stycznia)  –  całodniowe zwiedzanie Hanoi. Pieszo przeszliśmy w  sumie około 15 km. Część trasy pokonaliśmy taksówką.

Mauzoleum Ho Chi Minha

Dzień VI  (24 stycznia)  – jednodniowa wycieczka z biurem podróży do zatoki Ha Long. Nie wracaliśmy do Hanoi. Po powrocie z rejsu do portu, pojechaliśmy taksówką do miejscowości Ha Long.

Zatoka Ha Long

Dzień VII  (25 stycznia)   – odpoczynek w miejscowości Ha Long z zamiarem plażowania. Niestety nasze plany pokrzyżował deszcz. Przejazd taksówką do Hajphong i lot do Da Nang o 21:30.

Most Smoka w Da Nang

Dzień VIII (26 stycznia)   – Zwiedzanie My Son i Hoi An z umówionym kierowcą, który spod hotelu zawiózł nas najpierw do My Son, potem do Hoi An,  czekał na nas podczas zwiedzania, na koniec odwiózł pod hotel. Pokonaliśmy nieco ponad 100 km. Wycieczka trwała ponad 7 godzin.

My Son
Hoi An

Dzień IX (27 stycznia)   – poranne zwiedzanie Marble Mountains,  krótkie plażowanie w Da Nang. Popołudniowy przejazd do Hue autobusem sypialnym jadącym do Hanoi. Autobusem pokonaliśmy około 100 km.

Marble Mountains

Dzień X (28 stycznia)   – w Hue, od rana, przez 3 godziny zwiedzanie cesarskiego miasta. Potem wyjazd z kierowcą do Pagody Thien Mu, dwóch grobowców: Ming Mang Tomb i Royal Tomb of Khai Dinh King oraz na mostek Than Toa Bridge. Przejechaliśmy około 40 km, a  zwiedzanie zajęło nam 4 godziny. Nocny lot do Ho Chi Minh.

W Hue

Dzień XI (29 stycznia)   – odpoczynek w hotelu i po godzinie 12 zwiedzanie Ho Chi Minh .

W Ho Chi Minh nocą

Dzień XII (30 stycznia)  – całodniowa wycieczka z wietnamskim biurem podróży do delty Mekongu, która trwała od 7:45 do 17:30.

Delta Mekongu

Dzień XIII (31 stycznia)   – półdniowa, przedpołudniowa wycieczka z wietnamskim biurem podróży do Cu Chi, bazy wojskowej  z tunelami, pozostałościami po wojnie Wietnamczyków z Amerykanami.

Wejście do jednego z tuneli Cu Chi

Dzień XIV (1 lutego)   – zakupy w Ho Chi Minh, wizyta w Ben Thanh Street Food Market. Wieczorem wjazd na punkt widokowy, Saigon Skydeck, połączony z The World of Heineken. Nocny lot do Pekinu.

Bitexco Financial Tower  w Ho Chi Minh

Dzięki sprzyjającej pogodzie, mogliśmy zrealizować program, poza jednym dniem w Ha Long, gdy cały dzień padał ulewny deszcz. Niewielkie opady pokazały się jeszcze przez kilka przedpołudniowych godzin podczas naszego pobytu w  Hue, gdy zwiedzaliśmy cesarskie miasto. W pozostałe dni pogodę mieliśmy doskonałą. Najbardziej zmęczeni byliśmy podczas zwiedzania Hanoi, chodząc, zrobiliśmy wtedy najwięcej kilometrów. Zazwyczaj poruszaliśmy się spacerowym tempem. Nie goniliśmy, aby odhaczyć kolejne punkty programu. Na posiłki zatrzymywaliśmy się w miejscowych knajpkach, przy dobrym jedzeniu, a siły regenerowaliśmy przy pysznej wietnamskiej kawie.

Co zmieniłabym w moim programie zwiedzania Wietnamu, gdybym znalazła odpowiadające mi wewnątrzkrajowe niedrogie loty? Pobyt w Ho Chi Minh skróciłabym o jeden dzień na korzyść odpoczynku na plaży w Ha Long lub Da Nang. W następnych  wpisach poznacie kolejne szczegóły zwiedzania poszczególnych miast. Zapraszam do czytania.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.