Zwiedzanie Hanoi w 1 dzień

Hanoi – stolica i drugie pod względem wielkości miasto w Wietnamie. Mimo wielokrotnych zniszczeń zachowało się tu wiele zabytkowych budowli. Podczas święta Tet, w styczniu 2020 roku, atmosfera w mieście była dosyć spokojna. Myślałam, że po całodniowym spacerze po Hanoi będę bardzo zmęczona na koniec dnia, jednak okazało się inaczej. Na ulicach ruch był umiarkowany, chociaż skuterów, według mnie, jeździło naprawdę sporo. Najwięcej pojawiało się ich na skrzyżowaniach, gdy czekali na zielone światło. Trudno mi sobie wyobrazić ich liczbę w mieście w zwykłe, robocze dni.

Na ulicach Hanoi

Jeżeli nauczycie się chodzić po ulicach, a nie po chodnikach zapełnionych motorowerami, stolikami i krzesełkami lokalnych barów oraz gdy nauczycie się przechodzić przez jezdnię między jadącymi pojazdami, a tak naprawdę, jest to do opanowania, zaczniecie dopiero korzystać z uroków miasta.

Życie na chodniku
Zakład fryzjerski na chodniku

Do Hanoi przylecieliśmy około dwudziestej drugiej. Już na lotnisku wymieniliśmy dolary na dongi, po dobrym kursie, za 1$ dostaliśmy 23100 dongów. W styczniu 2020 roku była to najlepsza cena jaką widzieliśmy podczas dziesięciodniowego pobytu  w Wietnamie. Zgodnie z wcześniej przygotowanym planem, na zwiedzanie Hanoi mieliśmy tylko jeden dzień. Następnego jechaliśmy z wycieczką,  pływać po zatoce Ha Long. Z lotniska, siedmioosobową taksówką zamówioną przy użyciu aplikacji Grab, dojechaliśmy do hotelu Spoon Hotel, który wybrałam ze względu na jego lokalizację. Za kurs 25 kilometrowej długości zapłaciliśmy około 300 000 dongów.

Kolejnego dnia rano, po wyjściu z hotelu i przejściu 250 m mieliśmy pierwszą atrakcję, Hanoi Train Street czyli torowisko między budynkami, po którym jeżdżą pociągi. Ja osobiście nie chciałabym mieszkać w takim miejscu z powodu ciasnoty i hałasu wywoływanego przejeżdżającym pociągiem.

Hanoi Train Street
Hanoi Train Street
W pobliżu Hanoi Train Street

Kolejna zaleta lokalizacji hotelu to możliwość zjedzenia posiłku w bliskiej odległości od niego, gdyż przy pierwszej przecznicy znajdowały się typowe dla Wietnamu punkty gastronomiczne z małymi stolikami i krzesełkami. Ożywały one dopiero późnym wieczorem.

Przygotowania do wieczornych posiłków

Zgodnie z wcześniejszymi założeniami, cały dzień poświęciliśmy na zwiedzanie stolicy. Nie będę pisała co powinniście odwiedzić w Hanoi podczas jednodniowego czy dwudniowego zwiedzania, bo to subiektywne odczucie. Każdemu podoba się coś innego. Opiszę za to te punkty miasta,  które  wybrała nasza grupa na czas pobytu w stolicy. Myślę, że atrakcje były różnorodne.  Początek trasy uzależniliśmy od lokalizacji hotelu i zaczęliśmy od tego co było najbliżej.

Rano przeszliśmy obok słynnych torów, Hanoi Train Street pod Wietnamskie Muzeum Historii Militarnej. Wejście jest płatne, okazało się, że my z okazji święta Tet mieliśmy wejście darmowe. Oglądaliśmy głównie wystawę sprzętu wojskowego ustawionego pod tak zwaną chmurką. Stoją tam m.in. samoloty, śmigłowce, czołgi, działa samobieżne, przeciwlotnicze oraz pociski rakietowe. Wśród eksponatów zobaczycie wrak bombowca, latającej fortecy B52, używanego przez Amerykanów podczas wojny wietnamskiej. Nie wiem czy wystawa wewnątrz też była otwarta, my nie wchodziliśmy do budynku.

Wietnamskie Muzeum Historii Militarnej
Wietnamskie Muzeum Historii Militarnej

Na terenie muzeum stoi 33,4 metrowa Wieża Flagowa wznoszona w latach 1805- 1812 roku, za czasów panowania cesarza Gia Long. Na jej szczycie od 1954 roku powiewa państwowa flaga Wietnamu, czerwona z żółtą gwiazdą. Można wejść na kolejne platformy wieży i spojrzeć na muzealne eksponaty z góry.

Wieża Flagowa
Wietnamskie Muzeum Historii Militarnej – widok z Wieży Flagowej

Jeżeli nie chcecie wchodzić do muzeum to i tak wieża będzie widoczna z zewnątrz. Wieżą flagowa stanowi część dawnej Cesarskiej Cytadeli, siedziby władców wietnamskich od XI do XVIII wieku. Od 2010 roku cytadela znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Naprzeciwko muzeum, po drugiej stronie ulicy,  w parku stoi pomnik Włodzimierza Lenina.

Pomnik Włodzimierza Lenina w Hanoi

Po zwiedzeniu muzeum ruszyliśmy do mauzoleum Ho Chi Minha. Wejście jest bezpłatne, ale pamiętajcie o krótkim czasie otwarcia. Do mauzoleum można wejść codziennie, poza poniedziałkiem i piątkiem,  w  godzinach od 7:30 do 10:30, w weekendy do 11, obowiązuje zakaz robienia zdjęć. Tego dnia, na szczęście, nie było kolejki i weszliśmy od razu.

Mauzoleum Ho Chi Minha

Pokonaliśmy długą zadaszoną alejkę, kierując się w stronę budynku, w którym spoczywa ciało Ho Chi Minha. W drodze mijaliśmy licznych strażników.

Po wejściu do mauzoleum trzeba zachować ciszę. Zadziwił mnie szacunek jednego z Wietnamczyków, idącego przed nami, który przechodząc przed zabalsamowanymi zwłokami byłego prezydenta, zasalutował oddając mu w ten sposób hołd. Balsamując zmarłego prezydenta, władze komunistyczne nie postąpiły według ostatniej woli  Ho Chi Minha, który życzył sobie, by po śmierci jego ciało zostało spalone a prochy rozsypane. Ho Chi Minh jest obecny wśród narodu codziennie, jego wizerunek umieszczony jest  na wszystkich wietnamskich banknotach.

Z mauzoleum sąsiaduje Muzeum Ho Chi Minha, wejście jest płatne. My nie wchodziliśmy do środka.

Zajrzeliśmy natomiast do malutkiej buddyjskiej Pagody Jednej Kolumny (Chua Mot Cot), stojącej nad taflą wody, między wspomnianymi obiektami poświęconymi prezydentowi. Świątynia otwarta jest od 7:00 do 18:00, wejście na teren jest bezpłatne. Pagoda jest darem wotywnym cesarza Ly Thai Tong za męskiego potomka. Do wnętrza niewielkiej buddyjskiej  świątyni wchodzi się po schodach. Świątynia na jednej  kolumnie jest częścią kompleksu architektonicznego pagody Dien Huu.

Pagoda Jednej Kolumny

Kolejnym naszym celem była najstarsza buddyjska świątynia w Hanoi, Tran Quoc Pagoda stojąca nad jeziorem West Lake. Z daleka widać czerwoną wieżę i okna na każdej kondygnacji.

Nad West Lake
Grobla wiodąca do Tran Quoc Pagoda
Tran Quoc Pagoda

Jeżeli podejdziecie bliżej, w każdym otworze zobaczycie posąg mnicha siedzącego w pozycji kwiatu lotosu.

Na teren pagody prowadzi grobla, a wchodzi się przez bramę. Świątynia czynna jest od 9:00 do 19:00,wejście jest bezpłatne. Tran Quoc Pagoda jest jednym z ważniejszych miejsc religijnych Wietnamu, przyjeżdża tu wielu pielgrzymów. Na terenie buddyjskiej świątyni unosi się zapach kadzideł. Oprócz posągów buddy, na jednym z ołtarzy stoją trzy posągi Matki, opiekującej się światem, każdy w innym kolorze. Zielonej przypadała w opiece – roślinność, Czerwonej – powietrze, Białej – woda.

Do Muzeum Etnologicznego, oddalonego od Tran Quoc Pagoda o 6 km, podjechaliśmy taksówką (zapłaciliśmy 90 000 dongów za 3 osoby). Wejście kosztowało 40 000 dongów. Jest to rodzaj skansenu, ale budowle są stosunkowo młode. Drewniane budynki usytuowane są wśród bujnej zieleni.

Można wchodzić do środka chat, czasami trzeba zdjąć obuwie lub nałożyć ochraniacze. Aby zwiedzić niektóre wnętrza, trzeba wejść po drabinie, gdyż budynki wznoszone są na palach.

Budowle stoją wśród zieleni. Przy alejkach znajdziecie ławki, na których można przysiąść i odpocząć.

Warto też trochę czasu poświęcić na zwiedzenie wystawy w głównym murowanym budynku, między innymi poświęcona jest ona różnym grupom etnicznym zamieszkujących teren Wietnamu. Na zwiedzanie Muzeum Etnologicznego potrzeba minimum około 2 godzin. Muzeum czynne jest, poza poniedziałkiem, od 8:30 do 17:30. Link do muzeum: http://vme.org.vn/. Znajdziecie tu między innymi opisy poszczególnych budynków prezentowanych w muzeum.

Ponownie taksówką, pokonując około 8 km, ruszyliśmy do starego typowego wietnamskiego domu. Dom pod numerem 87 stojący przy ulicy Pho Ma May jest jednym z 14 starych domów w Hanoi zbudowanych pod koniec XIX wieku, w stylu tradycyjnej architektury wietnamskiej. Budynek taki wykorzystywany był do mieszkania i handlu. Do 1999 roku mieszkało w nim 5 rodzin.

Ulica Pho Ma May nr 87 w Hanoi

Dla turystów udostępniony jest do zwiedzania parter i piętro. W  typowej architekturze starożytnego Hanoi na piętro prowadzą schody o nachyleniu od 70 do 75 stopni. Przechodząc przez kolejne pomieszczenia i dziedzińce długiego domostwa, zobaczycie typową przestrzeń życiową, meble i przedmioty codziennego użytku.  Koszt zwiedzania pomieszczeń jest niewielki – 20000 dongów.

Spacerem przeszliśmy pod The Huc Bridge, czerwony, drewniany most prowadzący do buddyjskiej świątyni Ngoc Son, znajdującej się na jeziorze Hoan Kiem. O moście mówi się, że jest to „miejsce, w którym spoczywa światło porannego słońca”. Wejście na most jest płatne.

The Huc Bridge

Niedaleko mostu, nad brzegiem jeziora stoi 28 metrowa, czworokątna wieża Tháp Bút.

Tháp Bút w Hanoi

W pobliżu znajduje się Pomnik Męczenników Wojennych, upamiętniający poległych  za ojczyznę w walce o niepodległość Wietnamu. Pod sylwetkami trzech uzbrojonych postaci wyryte jest hasło „Śmierć dla kraju jest życiem”.

Pomnik Męczenników Wojennych w Hanoi

Spod pomnika mieliśmy około 1 km do neogotyckiej, dziewiętnastowiecznej St. Joseph’s Cathedral, wietnamskiej Katedry Notre-Dame de Paris. Po obu stronach kościoła wznoszą się na wysokość 32 m dwie wieże. Na niewielkim placyku przed katedrą stoi pomnik Matki Boskiej Królowej Pokoju.

St. Joseph’s Cathedral w Hanoi
Ołtarz St. Joseph’s Cathedral w Hanoi

W pobliżu znajdziecie wiele, różnych punktów gastronomicznych, w których zjecie smaczny posiłek.

Ostatnim punkt zwiedzania Hanoi była Świątynia Literatury zbudowana w XI wieku i rozbudowywana między XV a XVIII wiekiem. Świątynia miała pełnić rolę uczelni kształcącej urzędników państwowych w duchu konfucjanizmu, systemu filozoficzno-religijnego, powstałego w Chinach dzięki Konfucjuszowi. Na terenie świątyni jest pięć dziedzińców. Przechodząc je kolejno dotrzecie do pagody z pomnikiem Konfucjusza.

Makieta Świątynia Literatury

Będąc w Hanoi, warto krótki odpoczynek zrobić też w jednej z licznych kawiarni i wypić pyszną kawę z koglem-moglem (egg cofce), lub kawę kokosową.

Po Hanoi poruszaliśmy się głównie pieszo, ale widziałam też jeżdżący autobus Hop on hop off.

Następnego dnia czekał nas rejs po zatoce Ha Long Bay. Zapraszam do czytania kolejnych wpisów w kategorii Wietnam.

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Jak widzę Lenin wiecznie żywy i obecny 🙂

      • admin, 4 marca 2020, 19:20
      • Autor

      Odpowiedz

      Oj tak, mam takie same spostrzeżenia.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.