Betlejem – wizyta podczas wycieczki z Egiptu

W odległości niespełna 10 kilometrów od Jerozolimy położone jest Betlejem, ośrodek kultu religijnego chrześcijan i miejsce wielu pielgrzymek. Wizyta w miejscu urodzenia Jezusa Chrystusa była częścią jednodniowej wycieczki z Egiptu do Jerozolimy, w której uczestniczyłam w 2011 roku. Betlejem leży na terenie Autonomii Palestyny. Palestynę można określić mianem parapaństwa, pomimo niewielkiego uznania na arenie międzynarodowej w rzeczywistości jest niepodległym państwem. Betlejem odwiedzają liczne pielgrzymki. Główny punkt zwiedzania miasta, to krótka wizyta w Bazylice Narodzenia Pańskiego. Był też czas na zakup pamiątek. W tym celu zatrzymaliśmy się w jednym ze sklepów, w którym znajdowały się głównie dewocjonalia i wyroby ze srebra, a w śród nich ładne krzyżyki jerozolimskie wysadzane kamieniami, rodzaj przewieszek. Podczas naszego wyjazdu, w Betlejem mieliśmy też obiad.

Jak już wcześniej wspomniałam, miejsce narodzenia Jezusa Chrystusa leży na terenie Autonomii Palestyńskiej odgrodzonej od Izraela murem. Aby dostać się do Betlejem z Jerozolimy, trzeba przekroczyć granicę między zwaśnionymi państwami. Nasza Izraelska przewodniczka, przechodziła ją oddzielnie. Autonomii Palestyny nie uznaje Izrael, w przeciwieństwie do Stolicy Apostolskiej.

Bazylika Narodzenia Pańskiego

Autokar zatrzymał się na parkingu i do pobliskiej Bazyliki podeszliśmy pieszo. Świątynią opiekują się duchowni greccy i ormiańscy. Do wnętrza wchodzi się przez niskie drzwi. Słyszałam dwie teorie wyjaśniające ich rozmiar. Pierwsza głosi, że wejście zostało pomniejszone, aby przybywający do kościoła pielgrzymi nie bezcześcili go. Wcześniejsze drzwi umożliwiały wjechanie nawet konno. Druga dowodzi, że niewielkie wejście w naturalny sposób zmusza wchodzących do pochylenia się i w ten sposób złożenia pokłonu Jezusowi. Z zewnątrz widać zarys i rozmiar pierwotnego wejście.

We wnętrzu jest dosyć surowo, na ścianach widać fragmenty zachowanych fresków.

Freski na jednej ze ścian Bazyliki Narodzenia Pańskiego

Od wejścia do ołtarza głównego wiszą lampy oliwne, których najwięcej zgromadzono przy ikonostasie. Nawę główną oddzielają od naw bocznych liczne kolumny.

Część posadzki pokryta została drewnianymi drzwiami, które były odsłonięte i ukazywały stare mozaiki znajdujące się pod podłogą świątyni.

Najwięcej osób ustawiało się w kolejce do Groty Narodzenia, w której zgodnie z chrześcijańskimi przekazami znajduje się miejsce narodzin Jezusa Chrystusa. Tu, gdzie stał niegdyś żłóbek,  w 1717 roku, w posadzce  umieszczono lśniąca, srebrną czternastoramienną gwiazdę, wokół której wiszą oliwne lampki, podwieszone do prawosławnego ołtarza ustawionego nad świętym miejscem.
Stojący w kolejce pielgrzymi czekali, by przyklęknąć  i przez chwilę dotknąć gwiazdy lub, przyłożyć do niej przyniesione dewocjonalia.

Bazylika jest jedną z najdłużej, nieprzerwanie funkcjonujących świątyń na świecie.  W 2012 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, należy do obiektów zagrożonych.

Ikona Matki Bożej z dzieciątkiem podarunek cara Aleksandra

Kościół świętej Katarzyny Aleksandryjskiej

W sąsiedztwie bazyliki mieści się katolicki kościół świętej Katarzyny Aleksandryjskiej wybudowany pod koniec XIX wieku.

Fasada kościoła świętej Katarzyny Aleksandryjskiej

Na terenie wirydarza otoczonego krużgankami rośnie kilka drzew pomarańczowych, a w środku na kolumnie stoi rzeźba  św. Hieronima.

Wchodząc do kościoła zobaczyć można płaskorzeźbę z brązu- drzewo genealogiczne Jezusa.

Na terenie świątyni znajdują się zejścia do kilku grot: św. Hieronima, św. Józefa czy Euzebiusza z Cremony. Groty istniały kilka wieków wcześniej niż narodził się Jezus, mogły być użytkowane w VI w. p.n.e.

Po krótkiej wizycie w Betlejem wracaliśmy do Egiptu. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na krótki postój nad Morzem Martwym.

  1. Odpowiedz

    Mistyczne miejsce, jedyne takie na świecie! Szkoda, że od wieków trwają tam spory i przepychanki wyznawców różnych religii. I nie potrafią o nie należycie zadbać. A może takie jest jego przeznaczenie? Kto wie…
    Najlepsze życzenia w Nowym Roku, więcej normalności:)))

      • admin, 3 stycznia 2021, 22:21
      • Autor

      Odpowiedz

      Niby każdemu o to samo chodzi, kultywowanie wiary, ale nie potrafią dojść do porozumienia. Dziękuję za życzenia. Normalność bardzo przyda się nam wszystkim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.