Wspomnę jeszcze o jednym doświadczeniu kulinarnym, które przeżyłam w Pekinie. Ale po kolei. David, nasz przewodnik, na naszą prośbę zaprowadził nas na uliczkę  gdzie mieści się tak zwany Nocny Targ, oferujący bardzo oryginalne specjały. Mówił, że nie gustuje w takich daniach, ale jeżeli chcemy to proszę bardzo. Już samo patrzenie na stoiska wymagało […]

Czytaj dalej

     Pekin zwiedzaliśmy korzystając z usług chińskiego przewodnika, właściciela mieszkania, które wynajęłam przez Airbnb.  Poprosiliśmy go, o organizowanie nam również wyjść na ciepłe posiłki, ale w takich miejscach, abyśmy mogli  poczuć  smaki Chin. Z wyboru barów i restauracji byliśmy bardzo zadowoleni. Nasz przewodnik David zaproponował nam lokalne miejsca, w których nie spotkaliśmy europejczyków. Zawsze […]

Czytaj dalej

     We Lwowie jest wiele restauracji i barów oferujących turystom dania nie tylko kuchni ukraińskiej. Ze względu na niski kurs hrywny (niecałe 15 groszy. w lipcu 2017 roku),  można zjeść naprawdę niedrogi  posiłek,  nawet w ścisłym centrum.  Wymienię tylko te,  usytuowane w pobliżu zabytków najczęściej odwiedzanych przez  zwiedzających miasto i z których korzystałam. Międzynarodowy […]

Czytaj dalej

     Sandomierz nazywany był Małym Rzymem, ponieważ podobnie jak stolica Włoch leży na siedmiu wzgórzach. Odwiedziliśmy go w październiku 2016 roku, w drodze powrotnej do domu. W Sandomierzu byliśmy zaledwie 3 godziny. To krótko, ale i tak warto było zajechać do tego pięknego miasta. Samochód zaparkowaliśmy przy kościele św. Michała Archanioła przy ulicy Stefana […]

Czytaj dalej

      Zwiedzanie  Rygi  z  przewodnikiem  rozpoczęliśmy  od  ulicy  Baznicas,  gdzie  stoi  hotel  Radisson. Ruszyliśmy ulicą  Elizabetes  i skręciliśmy w prawo, w główną ulicę miasta, Brivibas iela, aby dojść do Soboru Narodzenia Pańskiego, największej cerkwi prawosławnej w mieście. W czasach radzieckich urządzono w niej planetarium i restaurację. W końcu odzyskała status świątyni prawosławnej. Do […]

Czytaj dalej

      Zwiedzanie, zwiedzaniem ale spać i jeść też gdzieś trzeba. Wynajęłam mieszkanie dla 5 osób w trzeciej strefie, kilka minut drogi od stacji Green Wood. Śniadania i kolacje robiliśmy we własnym zakresie z produktów przywiezionych z Polski. Dokupywaliśmy tylko pieczywo i warzywa. Na zjedzenie ciepłego posiłku, bo większość dnia byliśmy poza domem, wybrałam […]

Czytaj dalej